Szybkie fakty

Kategoria Koronawirus
Data 26 września 2021
Czytanie ~1 min
Tematy fałszywe smsy o kwarantannie, koronawirus, trojan bankowy
Koronawirus · 26 września 2021 · 1 min czytania

Fałszywe sms-y o kwarantannie! To trojan bankowy

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 26.09.2021 Lokalizacja: Kraków

CERT Polska ostrzega przed fałszywymi sms-ami o skierowaniu na kwarantannę. W rzeczywistości to trojan bankowy Cerberus. Celem oszustów jest uzyskanie dostępu do bankowych haseł i kradzież pieniędzy.

„Ostrzegamy przed zmasowaną kampanią SMS-ową nakłaniającą pod pretekstem skierowania na kwarantannę domową albo znalezionego portfela do instalacji aktualizacji Flash Playera na system Android. W rzeczywistości to trojan bankowy Cerberus. Uważajcie i podajcie dalej!” – czytamy na Twitterze CERT, zespołu powołanego do reagowania na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo w sieci internetowej.

„Zostałeś skierowany do odbycia 10-dniowej kwarantanny z powodu zakażenia w Twoim najbliższym otoczeniu. Więcej informacji na stronie…” – wiadomości o tej treści trafiają na telefony komórkowe. Pod żadnym pozorem nie wolno kliknąć w podany tam link do strony. Ten, kto to zrobi, zostanie przekierowany na fałszywą stronę pod pretekstem aktualizacji oprogramowania telefonu. A wtedy na urządzeniu instaluje się inne oprogramowanie monitorujące wszystkie ruchy na telefonie, w tym hasła do logowania się do bankowości internetowej,

Pod koniec ubiegłego roku Sanepid rzeczywiście wprowadził automatyczne powiadamianie o kwarantannie. Ale komunikat nadawany jest z numeru +48 22 25 71 145.

Główny inspektor sanitarny też ostrzega przed fałszywymi sms-ami. „Przestępcy wysyłają fałszywe SMS-y od nadawcy „Kwarantanna”, zawierające informację o nałożeniu na odbiorcę kwarantanny. Wiadomość zawiera także link prowadzący rzekomo do strony informacyjnej. Otwarcie linku może być niebezpieczne dla urządzenia odbiorcy. Prosimy o nieotwieranie linku i usunięcie wiadomości z telefonu” – czytamy w komunikacie.

Jak informuje RMF, fałszywe sms-y o kwarantannie mogły dotrzeć do kilkuset tysięcy osób.

(red)

Reklama