Dziecięcy oddział szpitala Żeromskiego w Krakowie jest przepełniony. O dramatycznej sytuacji powiadała w TVN24 dr Lidia Stopyra, ordynatorka oddziałów chorób infekcyjnych i pediatrii szpitala w Nowej Hucie.
– W sali, która jest przeznaczona dla trzech pacjentów, jest obecnie czworo pacjentów. Na sali, gdzie jest miejsce dla jednej osoby, są dwie. Jest ciasno. Karetki przyjeżdżają cały czas, w ciągu ostatniej doby mieliśmy 16 przyjęć – mówiła w TVN24 dr Lidia Stopyra.
W szpitalu Żeromskiego jest 25 łóżek dla młodych pacjentów z COVID-19. – W tej chwili mamy 30 pacjentów, 25 z potwierdzonym COVID-19 i pięciu z podejrzeniem, ale to podejrzenie oznacza w praktyce pacjenta w kwarantannie. Oddział podzielony jest na dwie części, zupełnie od siebie oddzielone – część covidową, tę 25-miejscową i 15 łóżek dla dzieci z innymi chorobami zakaźnymi. W tej chwili na części covidowej jest zupełne przepełnienie – stwierdziła lekarka.
Dr Stopyra poinformowała również, że do jej szpitala trafiają małe dzieci z zapaleniem płuc. – Są też nastolatkowie, którzy mogliby być zaszczepieni, ale nie zostali. Tak naprawdę 100 procent pacjentów, których mamy, to pacjenci nieszczepieni – podkreślała.
Jest już wniosek do wojewody małopolskiego o zwiększenie liczby łóżek covidowych dla dzieci.
(red)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.