Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 30 marca 2022
Czytanie ~2 min
Tematy Alicja Szczepańska, skandal w radzie miasta, sławomir pietrzyk
Miasto · 30 marca 2022 · 2 min czytania

Ciąg dalszy skandalu w Radzie Miasta. „Alkohol lał się strumieniami”

Autor: Grzegorz Górski

Nie było żadnego skandalu, dziennikarze zrobili słonia z muchy, a radna Alicja Szczepańska to feministka i była policjantka, która może zrobić coś z niczego. To w największym skrócie treść wystąpienia radnego Sławomira Pietrzyka, który kilka miesięcy temu był oskarżany o słowne molestowanie radnej Alicji Szczepańskiej. Radny Pietrzyk przedstawił na sesji stanowisko strony ukraińskiej, według którego krakowscy radni się nie zrozumieli, a zamieszanie było tylko wewnętrzną rozgrywką w Radzie Miasta Krakowa.

Pod koniec ubiegłego roku, na spotkaniu krakowskich radnych z delegacją ukraińską, miało dojść do skandalu. Wiceprzewodniczący rady Sławomir Pietrzyk miał napastować seksualnie (słownie) radną Alicją Szczepańską. Sławomir Pietrzyk miał kierować do radnej Alicji Szczepańskiej uwagi i komentarze o podtekście seksualnym. Przeprosił radną na Facebooku, ale mimo tego radna skierował skargę do Komisji Dyscyplinarnej Rady Miasta. Ta uznała winę radnego, Sławomir Pietrzyk został odwołany ze stanowiska wiceprzewodniczącego. Na tej samej sesji z inicjatywy przyjaznego Krakowa, Nowoczesnej oraz Prawa i Sprawiedliwości doszło do odwołania Dominika Jaśkowca (Platforma Obywatelska) z funkcji przewodniczącego rady. Na to stanowisko został powołany Rafał Komarewicz z Przyjaznego Krakowa. Nadzwyczajna sesja w sprawie odwołania Sławomira Pietrzyka została więc wykorzystana do innych zmian personalnych w prezydium Rady Miasta.

Sprawa skandalu wydawała się zamknięta, ale na początku dzisiejszej sesji (środa, 30 marca 2022 roku), Sławomir Pietrzyk zabrał głos i wygłosił oświadczenie. Przedstawił w nim stanowisko strony ukraińskiej, według której nie było żadnego skandalu. W oświadczeniu pojawiły się sugestie, że krakowscy radni się nie zrozumieli, a cała sprawa ma charakter wewnętrznych rozgrywek w Radzie Miasta Krakowa. Padło też oskarżenie wobec dziennikarzy, że zrobili słonia z muchy rozdmuchując rzekomy skandal. I było również oskarżenie wobec radnej Alicji Szczepańskiej. – To feministka i była policjantka, która potrafi zrobić coś z niczego – odczytywał z kartki radny Sławomir Pietrzyk.

Już po zakończeniu sesji przewodnicząca Komisji Dyscyplinarnej Teodozja Maliszewska zwróciła uwagę prowadzącemu obrady Rafałowi Komarewiczowi, że błędem było dopuszczenie do odczytania oświadczenia przez Sławomira Pietrzyka na początku sesji. – Czuję się napiętnowana. Komisja Dyscyplinarna zrobiła swoje, nie kierowaliśmy się żadnymi publikacjami, rozmawialiśmy ze świadkami z kancelarii rady, stwierdziliśmy, że zachowanie radnego Pietrzyka było niewłaściwe, bez wchodzenia w szczegóły – powiedziała Teodozja Maliszewska. Dodała, że pominięto choćby to, że na tym spotkaniu „alkohol lał się strumieniami i to za pieniądze Rady Miasta”. I zasugerowała, że radny Pietrzyk dostał korzystne dla siebie oświadczenie od zaprzyjaźnionych Lwowian.

Wygląda na to, że skandal, o którym wielu już zapomniało, odżyje z nową siłą…

(GEG)

Reklama