Tragedia pod Krakowem. W Zabierzowie 4-latek wpadł do studzienki kanalizacyjnej na terenie przedszkola. Do tego tragicznego zdarzenia doszło podczas zabawy na terenie przedszkola. Mimo reanimacji dziecko zmarło.
Po przybyciu strażaków dziecko znajdowało się w studni pod taflą wody. Strażacy ze specjalistycznej grupy wydobyli chłopca ze studni, a następnie wraz z ratownikami podjęli długą próbę reanimacji. Niestety dziecka nie udało się uratować.
Teren, na którym doszło do tragedii, to ogrodzony plac zabaw. Przedszkole, do którego uczęszczał 4-latek, mieści się kilkadziesiąt metrów dalej. Plac zabaw na którym doszło do tragedii powstał kilka lat temu. Wcześniej ten teren należał do Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego.
Pierwsze doniesienia mówiły o tym, ze chłopczyk wpadł do studni na terenie placu zabaw. Później ustalono, ze był to zbiornik, który służył na gromadzenie wody, kiedy tym teren zarządzał Instytut Zootechniki. Zbiornik ma około sześć metrów średnicy i trzy metry głębokości. Na samym środku zbiornika jest nieduży właz – kwadrat 40 na 40 centymetrów, przez który dziecko mogło się przesmyknąć.
Okoliczności tragedii bada na miejscu prokurator. Sprawdzane jest m.in jak studnia była zabezpieczona.
Patrycja Bliska



