Zarząd Dróg Miasta Krakowa przepraszam mieszkańców miasta, za opóźnienie w terminie zakończenia remontu mostu Dębnickiego. Przeprosiny to reakcja na poranną reprymendę urzędników ze strony wiceprezydenta Krakowa Andrzeja Kuliga. Wiceprezydent publicznie skrytykował urzędników Zarządu Dróg Miasta Krakowa. Chodziło o podawanie przez ZDMK nierealnych terminów zakończenia remontu mostu Dębnickiego oraz rozpoczęcie w tym samym czasie awaryjnej naprawy mostu Zwierzynieckiego.
O sprawie przesunięcia terminu oddania mostu Dębnickiego pisaliśmy rano. Remont zgodnie z zapowiedziami ZDMK miał zakończyć się w nocy z 22 na 23 listopada. Tak się jednak nie stanie. Powód: niekorzystne warunki pogodowe. Opóźnienia przy moście Dębnickim nałożyły sie na rozpoczęcie awaryjnej naprawy sąsiedniej przeprawy przez Wisłę czyli mostu Zwierzynieckiego. Do środy drogowcy wymieniają dylatacje na moście. Konieczne było wprowadzenie zmian w organizacji ruchu drogowego. To oznacza gigantyczne utrudnienia dla kierowców z tej części Krakowa.
Do sprawy odniósł się wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig, który mówiąc wprost – ochrzanił urzędników ZDMK – Z samego rana odbyłem rozmowę dyscyplinującą z wicedyrektorem Piotrem Trzepakiem z Zarządu Dróg Miasta Krakowa w sprawie postępu prac na moście Dębnickim. Rozumiem okoliczności niezależne od wykonawcy, które przesuwają termin ostatecznego zakończenia robót na kluczowej dla Krakowa przeprawie mostowej – przekazał Andrzej Kulig. – Uważam jednak, że powinienem być wcześniej uprzedzony o takich – możliwych do przewidzenia – czynnikach, żeby nie wprowadzać mieszkanek i mieszkańców w błąd. Jest to nauczka dla jednostki nadzorującej prace, by na przyszłość nie podawać nierealnych terminów zakończenia prac – komentuje wiceprezydent.
Teraz przeprosiny wobec zaistniałej sytuacji opublikował ZDMK. – Z przykrością informujemy, że z powodu niesprzyjających warunków pogodowych, termin zakończenia remontu mostu Dębnickiego ulegnie niewielkiemu opóźnieniu. Nasz zespół pracuje z pełnym zaangażowaniem, aby zapewnić bezpieczeństwo i trwałość tej ważnej przeprawy, jednak technologia, której używamy do remontu, wymaga co najmniej trzech kolejnych dni bez opadów deszczu – czytamy na stronie ZDMK.
ZDMK zapewnia, że „zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby przestrzegać ustalonego harmonogramu” – Niestety, warunki pogodowe są poza naszą kontrolą i w tej sytuacji musimy dostosować się do nich, aby zapewnić najwyższą jakość wykonanych prac.
Chcielibyśmy przeprosić za wszelkie niedogodności, które ta sytuacja może spowodować. Jesteśmy wdzięczni za Państwa cierpliwość i zrozumienie w tej sprawie. Dołożymy wszelkich starań, aby jak najszybciej zakończyć prace i przywrócić pełną przejezdność mostu Dębnickiego – pisze ZDMK
Jarek Strzeboński



