Szybkie fakty

Kategoria Drogi
Data 6 sierpnia 2026
Czytanie ~3 min
Drogi · 6 sierpnia 2026 · 3 min czytania

Łącznica A4–S7 w węźle Bieżanów ma zostać poszerzona. Jedyna oferta opiewa na 2,32 mln zł

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 06.08.2026 Lokalizacja: Kraków

Zniknąć ma jedno z najbardziej problematycznych zwężeń na połączeniu autostrady A4 z drogą ekspresową S7. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje poszerzyć łącznicę prowadzącą od strony Katowic w kierunku Nowej Huty i Warszawy. W przetargu wpłynęła jedna oferta – firma EUROVIA Polska wyceniła prace na ponad 2,32 mln zł brutto.

Inwestycja obejmuje przebudowę łącznicy w obrębie węzła Kraków Bieżanów, gdzie autostrada A4 łączy się z drogą ekspresową S7. Obecnie kierowcy jadący od strony Katowic w kierunku Nowej Huty i Warszawy muszą przed połączeniem z łącznicą prowadzącą od Rzeszowa zjechać z dwóch pasów na jeden.

To właśnie to zwężenie ma zostać zlikwidowane.

Dwa pasy z A4 w kierunku Nowej Huty i Warszawy

Planowane rozwiązanie zakłada utrzymanie dwóch pasów ruchu na łącznicy Katowice–Nowa Huta/Warszawa oraz jednego pasa na łącznicy Rzeszów–Nowa Huta/Warszawa.

Po połączeniu obu tras powstanie odcinek z trzema pasami ruchu, z których każdy będzie miał szerokość 3,5 metra. Lewy pas łącznicy prowadzącej od Katowic zostanie wprowadzony bezpośrednio na skrajny lewy pas S7, natomiast pas z kierunku Rzeszowa ma płynnie przechodzić w prawy pas drogi ekspresowej.

Dzięki temu kierowcy jadący od strony Katowic nie będą już musieli zmieniać pasa i ustawiać się w jednym rzędzie przed połączeniem obu łącznic.

Poszerzenie jezdni i nowa nawierzchnia

Korpus łącznicy ma zostać poszerzony na odcinku około 193 metrów – od kilometra 0+513,78 do kilometra 0+706,46. Przebudowa została zaprojektowana przede wszystkim kosztem istniejącego pasa dzielącego, bez rozszerzania drogi w stronę zewnętrznego nasypu.

Znacznie dłuższy będzie odcinek, na którym drogowcy wymienią nawierzchnię. Od kilometra 0+341,14 do kilometra 0+723,79 przewidziano sfrezowanie obecnej warstwy ścieralnej i ułożenie nowej. Oznacza to prace na fragmencie liczącym ponad 380 metrów.

Po obu stronach jezdni zaplanowano także bitumiczne opaski o szerokości 50 centymetrów.

Ograniczenie prędkości do 50 km/h

Odcinek łącznicy przebiega w łuku i na stosunkowo wysokim nasypie. Po jego zewnętrznej stronie znajdują się ekrany akustyczne, a po obu stronach drogi ustawione są bariery ochronne.

Z dokumentacji wynika, że ze względu na ograniczoną widoczność na łuku, między innymi przez istniejącą barierę, na przebudowanym odcinku konieczne będzie wprowadzenie ograniczenia prędkości do 50 km/h.

W ramach inwestycji konieczne będzie również dostosowanie odwodnienia, zabezpieczeń oraz organizacji ruchu do nowego, trzypasowego układu jezdni.

Jedyna oferta niższa od budżetu GDDKiA

Krakowski oddział GDDKiA zamierzał przeznaczyć na realizację inwestycji 2 826 767,98 zł brutto. W postępowaniu wpłynęła jedna oferta. EUROVIA Polska zaproponowała wykonanie prac za 2 323 523,98 zł brutto, czyli o ponad 503 tys. zł mniej od budżetu zamawiającego.

Postępowanie prowadzone jest w trybie podstawowym bez negocjacji. Jego przedmiot został określony jako poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego na łącznicy relacji Katowice–Warszawa w węźle Kraków Bieżanów.

Wpłynięcie oferty nie oznacza jeszcze zawarcia umowy. GDDKiA musi zweryfikować dokumenty wykonawcy, ocenić ofertę i formalnie rozstrzygnąć postępowanie. Dopiero po podpisaniu umowy będzie można ostatecznie przesądzić zarówno koszt, jak i termin rozpoczęcia robót.

Ma zniknąć drogowe wąskie gardło

Celem inwestycji jest poprawa bezpieczeństwa i sprawności ruchu w obrębie węzła Bieżanów. Obecnie dwupasowa łącznica od strony Katowic jest przed połączeniem z trasą od Rzeszowa sztucznie zwężana do jednego pasa, a następnie jezdnia ponownie rozszerza się do dwóch i dalej trzech pasów na S7.

Po przebudowie ruch z obu kierunków ma być prowadzony płynnie trzema pasami. Inwestycja nie rozwiąże wszystkich problemów komunikacyjnych na południowo-wschodnim węźle Krakowa, ale powinna usunąć miejsce, w którym kierowcy są obecnie zmuszani do gwałtownej zmiany pasa i oczekiwania przed wjazdem na S7.

Grzegorz Górski

Reklama