23-latek zamieścił w Internecie apel o wyeliminowania wielu osób oraz pytanie o możliwość zorganizowania skoordynowanego zamachu. Później się okazało, że miał to być zamach na życie czołowych polskich polityków. Wpis pojawił się na grupie o tematyce broni palnej. Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali mężczyznę. Niedoszły zamachowiec trafił do aresztu tymczasowego, grozi mu nawet 20 lat więzienia.
„Mężczyznę zatrzymano w miejscu zamieszkania, a obecny na miejscu obecny na miejscu Prokurator Prokuratury Rejonowej Kraków-Śródmieście Wschód w Krakowie, przedstawił mężczyźnie zarzut podjęcia czynności mających stworzyć warunki do przedsięwzięcia czynu zmierzającego bezpośrednio do dokonania ludobójstwa, zarzut przygotowania do przestępstw przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstw wojennych, jak również zarzut publicznego nawoływania do popełnienia przestępstwa” – informuje Centralne Biuro Zwalczani Cyberprzestępczości.
W związku z obawą ukrycia przez mężczyznę na terenie posesji przedmiotów służących do popełnienia powyższych przestępstw, na miejsce wezwano przewodnika psa do wyszukiwania broni i materiałów wybuchowych z placówki Straży Granicznej. Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 30 dni.
Mężczyźnie grozi nawet do 20 lat pozbawienia wolności.
AKTUALIZACJA
Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Krakowie, 23-latek Mikołaj T. jest mieszkańcem Tomaszowa Lubelskiego. Wpis zamieścił 6 sierpnia 2026 roku na grupie „Broń palna Polska”. Prokuratura nie podała dokładnej treści wpisu mającego świadczyć o zamachu, zaznaczyła, że mężczyzna wyrażał „niezadowolenie z rządów duopolu”. Prokuratura poinformowała, że zamach miał dotyczyć kilkunastu polityków, ale we wpisie nie ma konkretnych nazwisk. 23-latek przyznał się, że dokonał wpisu, ale dodał, że zrobił to z głupoty.
Podczas przeszukania nieruchomości pies nie znalazł ani broni palnej, ani amunicji, ani materiałów wybuchowych. Ale funkcjonariusze znaleźli środki odurzające, za co 23-latet także usłyszał zarzuty.
Śledztwo w tej sprawie trwa od dwóch tygodni.



