Na budowie linii Krakowskiego Szybkiego Tramwaju do Mistrzejowic trwa wyścig z czasem. Firma Gülermak nadal deklaruje zakończenie inwestycji do 31 sierpnia. Zarząd Dróg Miasta Krakowa ocenia jednak, że dotrzymanie tego terminu nie będzie możliwe i wskazuje na połowę września. Tymczasem na całej trasie prowadzone są intensywne prace wykończeniowe.
Pierwszy tramwaj przejechał całą trasą
W nocy z 18 na 19 sierpnia odbył się pierwszy przejazd techniczny tramwaju po całej nowej trasie do Mistrzejowic. Pojazd przejechał także przez tunel poprowadzony pod rondami Polsadu i Młyńskim.
Był to jeden z najważniejszych testów poprzedzających oddanie inwestycji do użytkowania. Podczas przejazdu sprawdzano między innymi torowisko, sieć trakcyjną oraz działanie poszczególnych elementów infrastruktury.
Udana próba nie oznacza jednak, że linia jest już gotowa do przewozu pasażerów. Przed uruchomieniem regularnych kursów konieczne jest zakończenie wszystkich robót, przeprowadzenie odbiorów technicznych i końcowych, usunięcie wykrytych usterek oraz uzyskanie pozwolenia na użytkowanie.
Intensywne prace wykończeniowe na całej trasie
Na terenie inwestycji trwają intensywne prace wykończeniowe. Ekipy pracują przy nawierzchniach, chodnikach, drogach dla rowerów, przystankach oraz elementach zagospodarowania terenu. Prowadzone są również prace porządkowe i poprawki w miejscach, w których zasadnicze roboty budowlane zostały już zakończone.
W dalszym ciągu uruchamiane i sprawdzane są systemy odpowiadające za bezpieczeństwo, zarządzanie infrastrukturą oraz informację pasażerską. Szczególne znaczenie mają instalacje znajdujące się w tunelu tramwajowym. Wszystkie muszą przejść wymagane testy przed dopuszczeniem obiektu do użytkowania.
Równolegle prowadzone są dodatkowo zlecone roboty na ulicach ks. Jancarza i Bohomolca. Duża liczba ekip i widoczne przyspieszenie prac pokazują, że wykonawca próbuje zakończyć inwestycję w możliwie najkrótszym czasie. Skala prowadzonych jeszcze robót potwierdza jednak, że harmonogram pozostaje niezwykle napięty.
Gülermak na antenie Radia Kraków: termin jest realny
Wykonawca inwestycji nadal przekonuje, że może zakończyć prace zgodnie z obowiązującym harmonogramem. Na początku sierpnia firma Gülermak przekazała Radiu Kraków, że wszystkie roboty przebiegają zgodnie z planem, a inwestycja ma zostać oddana miastu przed końcem wakacji.
Gülermak zapewniał na antenie Radia Kraków, że termin 31 sierpnia pozostaje realny, a prace prowadzone są zgodnie z planem.
Takie stanowisko wykonawcy zostało podtrzymane również w najnowszym komunikacie miasta. Nie przedstawiono jednak szczegółowego harmonogramu pokazującego, kiedy zakończą się poszczególne testy, odbiory i formalności związane z uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie.
Co właściwie oznacza termin 31 sierpnia?
Zgodnie z aneksem do umowy 31 sierpnia został wyznaczony jako pierwszy dzień dostępności inwestycji. Nie jest to jedynie data zakończenia zasadniczych robót albo przekazania placu budowy miastu.
Do tego dnia powinny ustać wszystkie techniczne i formalne przeszkody uniemożliwiające uruchomienie tramwajów. Inwestycja powinna być zakończona i odebrana, a Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego powinien wydać pozwolenie na jej użytkowanie.
Gülermak nadal podtrzymuje ten termin. Inaczej sytuację ocenia jednak Zarząd Dróg Miasta Krakowa.
ZDMK: realna jest połowa września
Miasto przyznaje, że w ostatnich tygodniach na budowie nastąpiło wyraźne przyspieszenie. Zwiększona została także liczba pracowników. Zdaniem ZDMK pozostało jednak zbyt mało czasu na zakończenie wszystkich robót i procedur.
– Od kilku tygodni, po naciskach miasta na prowadzącą inwestycję firmę Gülermak, widać wyraźne przyspieszenie prac i zwiększenie liczby zaangażowanych w nie pracowników. Analizując faktyczny postęp prac, posiadane dokumenty odbiorowe oraz doświadczenia z innych podobnych inwestycji, oceniam, że dotrzymanie deklarowanego terminu nie będzie możliwe – podkreśla Jarosław Tabor, dyrektor Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
Według dyrektora ZDMK bardziej realnym terminem zakończenia prac i uzyskania pierwszego dnia dostępności jest połowa września.
– W oparciu o tę analizę realnym terminem zakończenia prac i uzyskania pierwszego dnia dostępności jest połowa września – wskazuje Jarosław Tabor.
Oznacza to, że 31 sierpnia pozostaje terminem obowiązującym wykonawcę, ale miasto oficjalnie przygotowuje się już na późniejsze oddanie inwestycji.
50 tys. zł kary za każdy dzień opóźnienia
Jeżeli wykonawca zakończy wszystkie prace do 31 sierpnia, miasto deklaruje przeprowadzenie odbioru bez zbędnej zwłoki. Jeśli jednak termin nie zostanie dotrzymany, od 1 września mają być automatycznie naliczane kary umowne.
– Jeśli wykonawca zdoła zakończyć wszystkie prace zgodnie z umową do tego dnia, inwestycja zostanie odebrana bez zbędnej zwłoki – mówi Jarosław Tabor.
– Jeśli jednak prace nie zostaną zakończone do 31 sierpnia, od 1 września automatycznie rozpocznie się naliczanie kar umownych, zgodnie z zapisami kontraktu – zaznacza dyrektor ZDMK.
Kara wynosi 50 tys. zł za każdy dzień zwłoki. Zgodnie z umową partnerowi prywatnemu nie przysługuje również wynagrodzenie związane z realizacją kontraktu przed uzyskaniem pierwszego dnia dostępności. Do tej pory płatności z tego tytułu nie zostały uruchomione.
Miasto nie odbierze nieukończonej inwestycji
ZDMK zapowiada, że nie odbierze trasy tylko po to, aby formalnie dotrzymać daty zapisanej w harmonogramie. Warunkiem będzie zakończenie robót oraz brak usterek mogących wpływać na bezpieczeństwo lub prawidłowe funkcjonowanie linii.
Dopuszczalne mogą być jedynie drobne niedociągnięcia, które będzie można szybko usunąć już podczas bezpiecznej eksploatacji trasy. Poważniejsze problemy będą oznaczały przesunięcie terminu jej uruchomienia.
– Nie ma zgody na odbiór zadania niekompletnego lub w jakikolwiek sposób zagrażającego bezpieczeństwu krakowian. Jakość i bezpieczeństwo są dla nas ważniejsze niż termin – podkreślają przedstawiciele miasta.
Na dziś stanowiska obu stron pozostają rozbieżne. Gülermak nadal deklaruje gotowość na 31 sierpnia, natomiast ZDMK za bardziej prawdopodobny uznaje termin przypadający około połowy września. Ostateczna data rozpoczęcia regularnych kursów będzie zależała od zakończenia robót, wyników testów, przebiegu odbiorów oraz uzyskania pozwolenia na użytkowanie.
Nową trasą mają kursować linie nr 9, 12 i 16. Liczący około 4,5 kilometra odcinek połączy rejon ulicy Meissnera z Mistrzejowicami i ma skrócić podróż z północnej części Krakowa do centrum nawet o około 12 minut.



