Prostak i cham musiał to podpisać… Bez serca dla ludzi i przyrody! – to jeden z setek komentarzy wylewający się pod zdjęciem usuniętego drzewa pod budowę drogi. No więc nie wolno wyciąć jednego drzewa pod budowę drogi, która będzie służyła bezpośrednio mieszkańcom miasta. Trzeba za to wycinać wszystkie drzewa na obszarze hektara, które zasłaniają trawy niezbędne do życia motylkom – pisze Miastoman dla KRKnews.
Czy potrafią Państwo wskazać różnice między dwoma poniższymi zdjęciami? (obydwa pochodzą z portalu krakow.wyborcza.pl):
Słusznie, już na pierwszy rzut oka widać, że jedno przedstawia kilka kawałków pociętego drzewa leżącego pomiędzy domami w Krakowie, drugie – wiele kawałków wielu drzew wyciętych w lesie.
Różni je również liczba komentarzy i emocji, jakie wzbudzają u Internautów.
Temu pojedynczemu towarzyszą Między innymi takie: „W tym mieście nic nie ma żadnej wartości dla władz Krakowa”, „Co za Hołota wydała taką decyzję… PROSTAK I cham musiał to podpisać… Bez serca dla ludzi i przyrody!!!”, „K….wa był piękny tyle razy przechodziłem koło niego” – i generalnie dużo więcej epitetów, również pod adresem prezydenta Jacka Majchrowskiego.
Drugiemu zdjęcie zaś towarzyszą dwa komentarze: „Usuwanie drzew i krzewów jest standardową praktyką dla siedlisk kserotermicznych, które często rozwijają się na skałkach” oraz „i słusznie, mam tylko nadzieję, że te duże z bluszczem zostały”.
Skąd taka różnica? Ano stąd, że pierwsze przedstawia pozostałości po starym dębie stojącym na trasie budowy nowej drogi w mieście, drugie zaś pokazuje wycinkę zgodną z zaleceniami Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska: „drzewa i krzewy mają zostać wycięte na około 0,78 hektara. Wycięte będą tylko te, które urosły ponad 5 metrów wysokości i zacieniają murawy kserotermiczne, na których żyją cenne i rzadkie gatunki motyli, w tym modraszków.”
No więc nie wolno wyciąć jednego drzewa pod budowę drogi, która będzie służyła bezpośrednio mieszkańcom miasta. Trzeba za to wycinać wszystkie drzewa na obszarze hektara, które zasłaniają trawy niezbędne do życia motylkom.
Ludziom mówimy zdecydowane nie, motylkom mówimy zdecydowane tak. Czy jest na sali psychiatra?
Miastoman
Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: [email protected]


Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.