Szybkie fakty

Kategoria Publicystyka
Data 29 marca 2019
Czytanie ~2 min
Publicystyka · 29 marca 2019 · 2 min czytania

Wiosna jakiej nie znacie

Autor: Grzegorz Górski

Swoje listy do Parlamentu Europejskiego przedstawiła Wiosna. Patrząc na skład osobowy, niejeden wyborca zada sobie pytanie na kogo oddać swój głos, bo przedstawieni kandydaci dla większości mieszkańców naszego okręgu są zupełnie anonimowi!

Pierwsze miejsce przypadło dr. hab. Maciejowi Gduli. To właściwie jedyna szerzej rozpoznawalna postać, autor słynnego raportu z „Miastka”, opisującego przyczyny wygranej PiS-u na przykładzie powiatowego mazowieckiego miasta. Do tej pory nie kandydował w wyborach i ciężko jest stwierdzić, jak ten mieszkaniec Warszawy poradzi sobie w wyborczej walce i jaki wynik uzyska. 

Małgorzata Marenin, szefowa Wiosny w Kielcach to jedna z barwniejszych postaci na liście. Ta lewicowa polityczka ma jasne poglądy i potrafi o nie walczyć. Szerzej dała się poznać jako ta, która wytoczyła proces abp. Józefowi Michalikowi za obrazę jej uczuć i pomimo wielkiego oporu hierarchii kościelnej sprawa stała się głośna, co wzbudziło zainteresowanie tematem pedofilii w Kościele.

Na miejscu dziewiątym znajdziemy byłego kandydata na prezydenta Krakowa Tomasza Leśniaka. Poza tym, że był przeciwnikiem organizacji Igrzysk Olimpijskich w Krakowie i stworzył infografikę ws. odzyskiwania kamienic przez spadkobierców, jego działalność jest właściwie żadna. Na konferencji prasowej lider Wiosny Robert Biedroń przedstawił go jako „przyszłego Prezydenta Krakowa”, co może świadczyć o pewnym braku orientacji w krakowskich realiach.

Listę zamyka Lilija Twardosz. To osoba bardzo zaangażowana w działalność społeczną, chwalona przez znajomych i studentów, dla których prowadzi wykłady na krakowskich uczelniach. Jest zaangażowana w sprawy kobiet. Ta prawniczka to rzeczywiście wartość dodana dla listy. Reszta kandydatów to osoby raczej anonimowe, które do tej pory nie działały politycznie, a ich aktywność, z różnym skutkiem, skupiała się bardziej na sprawach lokalnych. Część z nich była związana z nieistniejącym już dziś Ruchem Palikota. Choć niektórzy z kandydatów brali czynny udział w ostatnich wyborach samorządowych, to ich wyniki wyborcze raczej nie napawają optymizmem i nie wróżą sukcesu.

Robert Biedroń stwierdził, że Wiosna w okręgu małopolsko-świętokrzyskim uzyska co najmniej dwa mandaty. Jako polityk musi tak mówić, lecz stwierdzam, że grubo przesadził. Biorą pod uwagę wiele czynników, podział mandatów wynikający z ordynacji wyborczej, skalę wielkości okręgu, dotychczasową działalność kandydatów, ich rozpoznawalność i prezentowane poglądy, możemy mówić raczej o jednym mandacie i to bardzo niepewnym.

Sondaże, które jeszcze siedem tygodni temu dawały Wiośnie 16% poparcia, dziś oscylują w granicach progu wyborczego. W porównaniu do listy PiS-u i Koalicji Europejskiej lista Wiosny wygląda jak małe stado jaskółek w porównaniu z bocianami, a jak wszyscy wiemy jedna jaskółka wiosny nie czyni, choć jeden bocian już tak. I niech nikt nie mówi, że rozmiar ptaka nie ma znaczenia.

Grzegorz Gondek

Stowarzyszenia Wielki Kraków

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: [email protected]

Reklama