Szybkie fakty

Kategoria Publicystyka
Data 24 lipca 2019
Czytanie ~1 min
Publicystyka · 24 lipca 2019 · 1 min czytania

Kościół a LGBT. „Księżom chodzi o to, by nawracać zbłąkane owieczki”

Autor: Michał Lop

– Inaczej traktuje się penitenta w konfesjonale, a inaczej organizatorów i uczestników imprez ewidentnie sprzecznych z ewangelicznym przesłaniem. Warto, aby uświadomili to sobie ludzie  bezrozumnie domagający się zaakceptowania przez Kościół ideologii LGBT – pisze w felietonie dr Jerzy Bukowski.

Jerzy Bukowski

Wyznawcy politycznego słuszniactwa (political correctness) i tolerancji błędnie rozumianej jako konieczność akceptowania, a nawet chwalenia wszystkiego, co może być dla kogoś nie do przyjęcia wciąż utyskują, że Kościół jest przeciwny ideologii LGBT, podczad gdy powinien – ich zdaniem – bezwarunkowo miłować każdego człowieka.

Trzeba nie mieć najmniejszego pojęcia o nauce niezmiennie głoszonej od ponad dwóch tysięcy lat przez Kościół rzymskokatolicki, aby domagać się od jego kapłanów pozytywnej reakcji na różne „marsze równości” i inne parady środowisk o innych niż heteroseksualna orientacjach.

Protesty przeciw upublicznianiu zachowań będących grzechem nie są jednak wcale jednoznaczne z potępianiem ludzi, którzy w sferze seksualnej nie stosują się do nauki Kościoła, czyli grzeszą. Księżom chodzi o to, aby zgodnie z zasadą miłości bliźniego nawracać zbłąkane owieczki, ale zarazem nie wolno im obojętnie patrzeć na spektakularne  i często prowokacyjne demonstrowanie postaw i zachowań jawnie promujących grzech.

Inaczej traktuje się penitenta w konfesjonale, a inaczej organizatorów i uczestników imprez ewidentnie sprzecznych z ewangelicznym przesłaniem. Warto, aby uświadomili to sobie ludzie  bezrozumnie domagający się zaakceptowania przez Kościół ideologii LGBT.

dr Jerzy Bukowski

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: [email protected]

Reklama