Podejrzana kobieta po kolei cztery szczeniaki do reklamówki. Widok z Placu Niepodległości zaniepokoił operatora monitoringu, który wysłał na miejsce patrol. Pieski zostały odebrane wyrodnej „właścicielce” i pod okiem lekarza weterynarii wracają do zdrowia.
Późnym wieczorem operator monitoringu straży miejskiej zwrócił uwagę na kobietę siedzącą na ławce przy Placu Niepodległości. Miała w rękach szczeniaki i po kolei wkładała je do reklamówki. W pewnym momencie wstała i podeszła do przechodzącej obok kobiety. Uchyliła reklamówkę i przez chwilę z nim rozmawiała.
Operator widząc co się dzieje natychmiast poinformował o zdarzeniu dyżurnego, a ten wysłał na miejsce patrol. Gdy strażnicy zobaczyli w jakim stanie są psy, skontaktowali się z pracownikiem Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, który po przyjeździe zdecydował o zabraniu szczeniaków do schroniska. Tam zajął się nimi lekarz weterynarii.
https://www.facebook.com/strazmiejskakrakow/posts/2679031378783547?__xts__[0]=68.ARAayALpoTn06lF24dlQiI7MSzEp0k_-jYimu6zkJdXMr5wRxy0yhdo-GUyLHGq1q4TBCK9CL-cYlaEAIdsgO2oIBWdY3kqqyiX-oYP3ydtnWUF5qWqp9ZA9kz2RIEwRXlHl_nYHSMzcCtna5DRrN2dgKP8azph8el134d4SqeXFe0Y6sc2DhDV9gl9ivvZWxY7jEb3MOp4rByzj-oLuT_o69DXAgaXm2Qw_GKmrK4hae93_kzrWsuOFtz9JDif7LiN5aB9Wz_ldCbo6a2xdDKdM-Tg-UuQ7Rzm7BDZTh9J5Unbwu045Rh7Din9Gro4k5oxyMOr4RAJp9Z6P3zhc2tTV-KTTzh3RXKMbqSG3PCT7mgAhrGlNp0g&__tn__=-R

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.