Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 26 grudnia 2019
Czytanie ~1 min
Miasto · 26 grudnia 2019 · 1 min czytania

Na co dzień skaczą sobie do gardeł… Co takiego nagle się stało?!

Autor: Michał Lop

– Czy spotkania opłatkowe, w których uczestniczą skłóceni ze sobą politycy mają sens, czy też są wyłącznie przejawem ich bezmiernej hipokryzji? – zastanawia się w felietonie dr Jerzy Bukowski.

Jerzy Bukowski

To pytanie stawiane jest od wielu lat przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy w objęcia padają parlamentarzyści i radni skaczący sobie na co dzień do gardeł, oczywiście w politycznym sensie.

Z jednej strony mamy piękną tradycję o ewidentnie chrześcijańskim rodowodzie (co też nie podoba się wielu uczestnikom naszego życia publicznego, niekoniecznie tylko ze skrajnej lewicy), ale mającą od dawna bardziej kulturowy niż religijny charakter, z drugiej oskarżenia o fałszywe pojednanie na kilkadziesiąt minut.

Uważam, że wszystkie dobre tradycje, obyczaje i obrzędy powinny być praktykowane. Nikomu nie zaszkodzą, a niektórych mogą nawet skłonić – chociaż w przypadku polityków jest to raczej mało prawdopodobne – do przemyślenia swojej postawy życiowej, wybaczenia bliźnim i przeproszenia ich za swoje błędy.

Jeżeli dla kogoś są one natomiast absolutnie nie do przyjęcia, to zawsze może odmówić udziału w nich, ale bez ostentacji i dorabiania ideologii do czegoś, co jest ze swej istoty sympatyczne i miłe.

dr Jerzy Bukowski

Reklama