Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 31 marca 2020
Czytanie ~1 min
Miasto · 31 marca 2020 · 1 min czytania

„Pandemia mogłaby wyręczyć urzędników magistratu ws. gołębi”

Autor: Michał Lop

– Gołębie należą wprawdzie do krakowskiego krajobrazu, ale jest ich zbyt wiele i władze miasta wciąż wdrażają nowe metody ograniczenia ich liczby – pisze dla KRKnews dr Jerzy Bukowski.

Inspektorzy Krakowskiego Oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami postanowili dokarmiać gołębie na opustoszałym z powodu pandemii koronawirusa Rynku Głównym, na którym te ptaki mogły zawsze liczyć na sporo jedzenia.

– Stado gołębi przyzwyczajone do stałego dostępu do pożywienia zostało bez pomocy – powiedziała Radiu Kraków Joanna Repel z KO TOZ.

Przypomniała tym, którzy zechcą włączyć się w ową akcję, że żadnych ptaków nie wolno karmić chlebem, a dzikie dla własnego zdrowia powinny trochę pogrzebać w ziemi.

Nie jestem zwolennikiem tego pomysłu. Gołębie należą wprawdzie do krakowskiego krajobrazu, ale jest ich zbyt wiele i władze miasta wciąż wdrażają nowe metody ograniczenia ich liczby. Pandemia mogłaby wyręczyć urzędników magistratu w tej materii, co z pewnością z radością przyjęłaby większość krakowian z historykami sztuki oraz konserwatorami zabytków na czele, bo gołębie paskudzą przede wszystkim na pomniki.

Znakomicie ujął to w jednej ze swych krótkich fraszek Jan Sztaudynger:

            Gołębiami brukowany Kraków

            gówno ma z tych ptaków.

dr Jerzy Bukowski

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: [email protected].

 

Reklama