Aleksander Miszalski: „Będziemy bronić każdego drzewa przed niesłuszną wycinką”

Protest mieszkańców przeciwko wycince drzew pod budowę linii tramwajowej do Mistrzejowic nabiera coraz większego rozmachu. Ponad sto osób zgromadziło się w poniedziałek wieczorem, aby wyrazić swoje niezadowolenie wobec wycinki drzew związanej z tą inwestycją. To już kolejna akcja protestacyjna, której celem jest zwrócenie uwagi na konieczność ochrony zieleni w mieście.

Organizator akcji, Marcin Borek, zadeklarował, że protestujący „będą walczyć o każde drzewo”. Mieszkańcy nie zgadzają się z decyzją o wycince i chcą zapobiec nadmiernemu ubytkowi zieleni w swojej dzielnicy. W poniedziałek rano grupa aktywistów podjęła próbę zablokowania prac na budowie. Niektóre osoby przykuły się łańcuchami do koparki, a jeden z aktywistów ulokował się na platformie zamontowanej na drzewie. Po kilku godzinach interweniowała policja i zakończyła protest.

Wstrzymana budowa tramwaju do Mistrzejowic! Aktywiści przypięli się do drzew i maszyn!

Po południu mieszkańcy protestowali  w rejonie ulicy Młyńskiej i Bohaterów Wietnamu.  Mieszkańcy przynieśli tablice z różnymi hasłami i apelem o ochronę ich dzielnicy. Na transparentach widniały napisy takie jak „Kraków dla mieszkańców, nie dla urzędników”, „Zostawcie nasze drzewa”, „Nie pozwólcie zabetonować naszej dzielnicy”, „Alarm giną drzewa” oraz „Przepraszamy za utrudnienia, mamy do wymiany radnych i prezydenta”. Protestujący mieli również ze sobą listę nazwisk radnych, którzy poparli budowę linii tramwajowej.

Wśród protestujących znaleźli się także politycy i samorządowcy. Poseł Aleksander Miszalski z Koalicji Obywatelskiej powiedział, że nie zgadza się z decyzjami radnych swojego ugrupowania, którzy nie głosowali przeciwko projektowi budowy linii tramwajowej.  Poseł skierował pismo do prezydenta Jacka Majchrowskiego, w którym zaapelował o wstrzymanie wycinki drzew oraz udostępnienie umowy z wykonawcą projektu. Poseł chce również poznać skutki finansowe, jakie poniesie miasto, jeśli wycinka zostanie wstrzymana, a linia tramwajowa nie powstanie – Będziemy bronić każdego drzewa przed niesłuszną wycinką przy Młyńskiej i Meissnera – podkreślił poseł. 

Wśród protestujących znaleźli się także politycy i samorządowcy m.in. poseł KO Aleksander Miszalski, fot. Aleksander Miszalski

Radny Łukasz Gibała z klubu Kraków dla Mieszkańców, zwrócił uwagę na to, że wielu mieszkańców Mistrzejowic popiera budowę tramwaju. Według radnego  można ograniczyć wycinkę drzew do 500 zamiast tysiąca. 

Budowa linii tramwajowej do Mistrzejowic rozpoczęła się 1 czerwca. Pierwotnie zaplanowano wycinkę 1059 drzew. Po protestach mieszkańców miasto i firma wykonawcza zapewniły, że wycinka zostanie ograniczona. Jednak mieszkańcy wciąż nie otrzymali jasnych informacji, które drzewa będą ocalone, a które wycięte. Prezydent Krakowa obiecał, że do 31 lipca zostaną przedstawione możliwe zmiany projektowe zgodne z postulatami społeczności lokalnej. Mimo oczekiwań mieszkańców, budowa nie została jednak wstrzymana.

Wykonawca inwestycji, spółka Gülermak nie zamierza wstrzymać prac oraz wycinki drzew – – Prace przygotowawcze związane z przebudową infrastruktury technicznej oraz budową linii tramwajowej, polegające na m.in. wycince drzew na obszarach kolidujących z nowymi trasami tej infrastruktury, rozpoczęły się po potwierdzeniu możliwości ich realizacji przez Podmiot Publiczny (Miasto) i będą kontynuowane zgodnie z umową – informuje redakcje KRKNews.pl wykonawca.

Protesty na budowie Tramwaj do Mistrzejowic. Wykonawca spółka Gülermak: „Prace będą kontynuowane”

Patrycja Bliska 

 

2 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie