– Pensje w budżetówce niewiele się zmieniły w ciągu 20 lat. Jeśli pracownicy sfery budżetowej będą chcieli protestować, poprzemy ich – zadeklarował na antenie Radia Kraków Adam Lach, pierwszy wiceprzewodniczący małopolskiej Solidarności.
– To przyczyna napięć społecznych. Pensje w budżetówce od 20 lat niewiele się zmieniły, poza chwilowym odmrożeniem w latach 2019-2020. Na to się nakłada odpływ fachowców do sektora prywatnego. Do tego brak chętnych na stanowiska w administracji rządowej. Dlatego stanowiskiem władz komisji krajowej i niektórych zarządów regionów jest postulat 12% wzrostu wskaźnika wynagrodzeń dla budżetówki – stwierdził Lach w rozmowie z Radiem Kraków.
Dodał, że Solidarność nie wyklucza strajku włoskiego. – Są różne akcje brane pod uwagę, ale to wymaga przemyśleń i dyskusji. Jest teraz takie stanowisko. Co dalej? To zależy od działań komisji krajowej i od rozmów z pracownikami i związkowcami, którzy pracują w urzędach – dodał.



