Koronawirus bije rekordy, minister zdrowia zapowiada, że zakażeń będzie jeszcze więcej, Urzędy przechodzą na zdalną obsługę, a kościoły są pełne ludzi. Kiedy biskupi wprowadzą dyspensę i zwolnią wiernych z obowiązku osobistego uczestnictwa w niedzielnej mszy? Apel o udzielenie takiej dyspensy wystosował ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Dyspensa od obowiązku uczestniczenia w niedzielnych mszach świętych została wprowadzona przez biskupów jesienią 2020 roku. Latem 2021, kiedy sytuacja pandemiczna uległa poprawie, dyspensę odwołano. Dziś, kiedy mamy rekordową liczbę zakażeń, znacznie większą niż podczas poprzednich fal pandemii, takie dyspensy nie ma. Wielu wiernych obawiających się zakażenia i tak nie chodzi na niedzielne msze, ogląda transmisje w telewizji lub Internecie. Ale kościoły i tak są pełne ludzi.
Najlepiej, żeby rząd wystąpił o wprowadzenie dyspensy i wtedy Episkopat podejmuje decyzje odgórną. Najgorsze jest w tej chwili to, że w poszczególnych parafiach proboszczowie postępują według swojego uznania w sprawie dyspensy, jeśli chodzi o msze świętą – powiedział „Super Expressowi” ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Jego zdaniem dyspensa powinna być wprowadzona w całej Polsce, zwłaszcza dla osób powyżej 60. roku życia.
Dyspensa od obowiązku niedzielnego i świątecznego uczestnictwa we mszy świętej oznacza, że nieobecność na mszy w dniu nakazanym przez kościół nie jest grzechem. Z dyspensy można skorzystać, ale także nadal można pójść do kościoła na niedzielne nabożeństwo.
(red)



