Transport z darami Krakowa dla Lwowa nie może przejechać naszej wschodniej granicy. Służby celne przepuszczają jednie transporty o wartości do tysiąca euro, do tego na samochodach o ograniczonych gabarytach. Wiceprezydent Andrzej Kulig apeluje do rządu o szybką reakcję.
Od piątku w Krakowie trwa zbiórka darów dla Lwowa. O pomoc zwrócił się mer Lwowa, a władze naszego miasta szybko zareagowały na ten apel. Krakowianie ruszyli z darami.
(fot. Bogusław Świerzowski, Maciej Grzyb/krakow.pl)
– Krakowianie okazali się niezwykle hojni i apeluję z tej strony o to, by natychmiast udrożnić kanał komunikacyjny, ponieważ po drugiej stronie stoją ludzie oczekujący tej pomocy – mówi zastępca prezydenta Krakowa Andrzej Kulig. – Dostałem telefon do pana ministra spraw zagranicznych Jabłońskiego, dostałem telefon do szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pana Dworczyka. Niestety, jeden, jak i drugi telefon milczy. Tymczasem sprawa jest naprawdę wymagająca szybkiej reakcji. A ponieważ tych telefonów nie odbierają, to tą drogą apeluję do nich, byśmy ze słów przeszli do czynów i uruchomili tę komunikację – dodaje wiceprezydent Krakowa.
(red)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.