„Donosiciel, kapuś, szpicel”. Skandal w parafii w Małopolsce, a w tle obostrzenia

fot. Pixabay.com

Na mszy w kościele parafii św. Józefa Oblubieńca w Kątach uczestniczyło 160 osob zamiast 30. Gdy zainterweniowała policja, księża nie przebierali w słowach.

O sprawie poinformowała „Gazeta Wyborcza„. Podczas jednej z mszy ktoś wezwał na miejsce spotkania policję, bo w uroczystości uczestniczyły tłumy mimo panujących obostrzeń. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze i rzeczywiście w kościele było pięć razy więcej osób niż powinno zgodnie z zaleceniami rządu.

Co na to księża? O swoich przemyśleniach poinformowali w ogłoszeniach na końcu mszy. „Donosicielstwo jest grzechem śmiertelnym, o którym bardzo rzadko się mówi, jeszcze rzadziej się z niego spowiada. Donosicielstwo stoi w jawnej sprzeczności z miłością bliźniego. Donosiciel, czyli kapuś, szpicel, to jak człowiek trędowaty, którego należy odizolować od ludzi zdrowych i prosić Jezusa o uzdrowienie, jak to było w dzisiejszej Ewangelii” – ogłosiła parafia po wizycie policjantów.

(ko)

Zobacz także