Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 31 października 2022
Czytanie ~2 min
Tematy Jerzy Stuhr, stuhr potrącił motocyklistę, zeznania motyckilisty
Miasto · 31 października 2022 · 2 min czytania

Zeznania motocyklisty, którego potrącił Jerzy Stuhr, oznaczają jeszcze większe kłopoty dla aktora

Autor: Grzegorz Górski

Jerzy Stuhr miał dwukrotnie próbować uciec z miejsca zdarzenia po potrąceniu motocyklisty. Miał także utrudniać zbadanie go alkomatem. Tak wynika z zeznań motocyklisty potrąconego przez znanego aktora i reżysera, który kierował samochodem mając 0,7 promila alkoholu w organizmie. Zeznania poszkodowanego opublikował „Fakt”.

„Wielki aktor Jerzy Stuhr (75 l.), który pijany potrącił motocyklistę, próbował dwukrotnie uciekać po incydencie! Twierdził również, że ofiara udaje, a gdy przyjechała policja, miał utrudniać badanie alkomatem” – to ustalenia „Faktu”, który dotarł do zeznań Sławomira G., motocyklisty, którego potrącił Jerzy Stuhr. Poszkodowany stwierdził także, że całe zajście zostało nagrane na videorejestratorze zamontowanym na jego kasku.

Do zdarzenia doszło 17 października 2022 roku. Czarny lexus, którym kierował Jerzy Stuhr, zahaczył o motocyklistę. „Kończąc manewr skrętu zauważyłem po swojej stronie czarny obiekt – pojazd. To były ułamki sekund, kiedy poczułem uderzenie na moim ciele. Usłyszałem ogromny huk. Poczułem się jakby w stanie nieważkości” – miał zeznać motocyklista. Jak stwierdził, nie upadł tylko dlatego, że „posiada ponadstandardowe umiejętności kierowania motocyklem”.

Lexus nie zatrzymał się, motocyklista wyprzedził samochód przed skrzyżowaniem al. Mickiewicza z Czarnowiejską. „Po zejściu z motocykla użyłem wobec kierującego niecenzuralnego słowa „co ty jesteś pierdolnięty, potrąciłeś mnie i uciekasz?”. Jak do niego podszedłem to on miał otwartą szybę i na moje stwierdzenie powiedział coś w stylu niemożliwe” – to kolejny fragment zeznań poszkodowanego, które ujawnił „Fakt”. Według tych zeznań, kiedy motocyklista podszedł do samochodu i powiedział, że wszystko ma nagrane, kierowca miał znowu uciekać. Ostateecznie motocyklista dogonił lexusa na wysokości ulic Królewskiej i Karmelickiej. „Próbował we mnie wjechać, zepchnąć mnie. Ja dodałem troszeczkę gazu i znów zahamowałem. On wtedy jechał bus-pasem, to było przed skrzyżowaniem z Karmelicką, kiedy bus pas stawał się też pasem do skrętu w prawo dla innych aut. Zablokowałem mu zatem możliwość dalszej jazdy pasem do skrętu w prawo” – czytamy w opublikowanych zeznaniach.

Motocyklista stwierdził też, że dopiero wtedy zadzwonił na numer 112 i rozpoznał kierowcę lexusa. „Próbował cały czas dojeżdżać mi do nóg i ucieczki. Próbował wykorzystać każdą sekundę do ucieczki” – miał zeznać poszkodowany. Stwierdził też, że aktor miał utrudniać przebadanie go alkomatem. To opowiadał motocykliście, jego kolega, który przyjechał zabrać motocykl, kiedy okazało się, poszkodowany musi pojechać do szpitala. „Z opowiadania Dariusza (znajomy, który przyjechał po motor, red.) wiem też, że pan Stuhr miał utrudniać badanie alkomatem. Policjantka musiała powtarzać testy i kilka razy instruować go jak ma dmuchać – opowiadał śledczym. – Dariusz mówił mi też przez telefon, że pan Stuhr wydmuchał 0,7 promila i przyznał się wobec policjantów do spożycia jednej może dwóch butelek wina” – czytamy w zeznaniach opublikowanych w „Fakcie”.

Dziennikarze gazety zaznaczają, że próbowali skontaktować się z aktorem, by odniósł się do zeznań motocyklisty. Jerzy Stuhr nie odpowiedział na pytania „Faktu”.

Więcej – Jerzy Stuhr potrącił rowerzystę i dwa razy próbował uciekać z miejsca zdarzenia (fakt.pl)

(red)

Reklama