Wspierali innych, teraz samo potrzebują wsparcia. Są twórcami hummusiji Hummus Amamamusi – małego baru z hummusem na krakowskim Kazimierzu. Muszą zwrócić 250 tysięcy złotych subwencji rządowej, przyznanej w ramach pomocy branży gastronomicznej w trakcie pandemii. Muszą oddać pieniądze, bo przekroczyli prognozowany przychód o 4 proc., o 18 tysięcy złotych. Apelują więc o pomoc i proszą o finansowe wsparcie w ramach zorganizowanej zrzutki.
„Od zawsze pomagamy innym (…). Tym razem to my prosimy Was o pomoc w ocaleniu hummusiji” – apelują Kasia i Bart, twórcy hummusiji Hummus Amamamusi – małego baru z hummusem, pierwszego takiego miejsca w Krakowie, działającego nieprzerwanie od 2012 roku. „Zbieramy na zwrot 100% subwencji otrzymanej z rządowej ochronnej “Tarczy 2021”. Całość pomocy wydaliśmy na utrzymanie zatrudnienia naszych 20 pracowników przez 12 miesięcy. Kiedy wybuchła pandemia, ani przez chwilę nie zastanawialiśmy się, nasz mały bar z hummusem działał nieprzerwanie przez 730 dni. Dziś okazuje się, że łatwiej było zamknąć, zwolnić ludzi i przestać karmić gości niż ubiegać się, otrzymać i rozliczyć państwową pomoc. Mamy niewiele czasu by zebrać wymaganą kwotę” – podkreślają właściciele baru i nie kryją, że bez wsparcia darczyńców będą musieli zamknąć lokal.
„Niestety, spowodowany inflacją drastyczny wzrost kosztów, jak również niepewna sytuacja geopolityczna w wyniku rosyjskiej inwazji w Ukrainie, przekładająca się na znaczne pogorszenie nastrojów społecznych sprawiają, że nie jesteśmy w stanie dłużej prowadzić działalności gastronomicznej przy jednoczesnym zwrocie prawnie przyznanej nam subwencji” – czytamy w apelu zachęcającym do wpłat na zrzutkę – Na ratunek hummusowi Hummus Amamamusi, ocal mały bar w sercu krakowskiego Kazimierza | zrzutka.pl.
Kiedy w Polsce wybuchła pandemia koronawirusa, bar zaangażował się w przygotowanie ciepłych, darmowych posiłków dla lekarzy ze Szpitala Żeromskiego. Wcześniej w barze gotowano dla bezdomnych w ramach akcji Zupa na Plantach i dla podopiecznych MONARu.
(red)



