PO kompletnie się rozsypuje, a jej politycy nucą sobie… stadionowe przyśpiewki!

Ireneusz Raś

I stało się! Platforma Obywatelska de facto przestała rządzić w krakowskiej radzie miasta. A jej politycy zamiast zrobić rachunek sumienia, zachowują się, jakby właśnie oglądali słynne już „haratnie w gałę”.

Zaczęło się już dawno, a pierwszym sygnałem były odejścia radnych Jantos i Pateny, które jednak przeszły bez echa. Politykom PO wydawało się, że to jakaś kobieca fanaberia.

Konkretnie działaczy platformianych zdziwiło za to odejście Tomasza Urynowicza do mniej już konkretnego Porozumienia. Na fejsbuku popłynęła fala krytyki pod jego adresem: że zrobił deal polityczny, że chce zachować stanowisko w urzędzie marszałkowskim po wyborach albo być nawet wicemarszałkiem lub nawet wiceministrem u Jadwigi Emilewicz… Można by tu pisać konkretnie o niczym bez końca tak, jak o konkretnym programie remontu chodników w Nowej Hucie. Ale to już bez znaczenia, bo radny Urynowicz osiągając wewnętrzne Porozumienie konkretnie zadbał już o przyszłość swoją i chodników w Nowej Hucie.

Polityczny nokaut

Kolejny i to już poważny cios nadszedł niespodziewanie. Cios, który zadała Platforma sobie sama. Cios, który pokazuje jak olbrzymi wpływ na politykę krakowską ma polityka warszawska, a odwrotnie tego wpływu nie widać. Tak, tak – chodzi o głosowanie nad projektem „aborcyjnym”. Zachowanie posłów Ireneusza Rasia i Bogusława Sonika (tak samo jak Marka Sowy i jeszcze tego drugiego posła z Nowoczesnej z Krakowa, który biega na wszystkie marsze opozycji, a jakoś nazwiska zapomniałem) było skandaliczne.

Panowie posłowie nie nauczyli się jeszcze, że w polityce trzeba być wyrazistym, trzeba mieć honor i jak się z jakimiś poglądami nie zgadam, to głosuję przeciw, a nie chowam się. Panowie, czas letniej wody w kranie skończył się dwa lata temu i jak panowie tego nie rozumieją, to warto pomyśleć o zmianie profesji.

Dziwię się władzom PO (Nowoczesnej się nie dziwię, bo Ryszard Petru tak to zaplanował, że zaorał siebie, jak i cały projekt, a dopiero później ogłosił plan tego zaorania), że nie postawiła wniosku o wykluczenie z PO posłów Sonika i Rasia. Sonikowi byłoby zapewne na rękę wyrzucenie z PO, wówczas nie musiałby się  już się krygować (i przestać myśleć jak tu z PO odejść) , tylko spokojnie porozumiałby się z Porozumieniem i z tej partii wystartowałby w wyborach na Prezydenta Krakowa. I w ten sposób jego marzenie zostałby spełnione.

Tego ciosu nie wytrzymała Anna Szybist. Czego by o radnej nie mówić (bo często trudno zgodzić się z jej  poglądami)  to pokazał, że ma „polityczne jaja”. A radni PO dalej nie rozumieją co się stało. I ta letnia woda kapu, kapu z kranu kap.

Krakowska Platforma Obywatelska zaczyna się sypać. Kolejne odejście!

Ogólnopolska zmiana zaczyna się od Krakowa?

Oczywiście w PO panuje przekonanie, że dalej jest największą partią opozycyjną i wokół niej będą się tworzyć listy do samorządu. I dlatego nucą sobie działacze stadionową przyśpiewkę: „Nic się nie stało, Platformo nic się nie stało! Nic się nie stało, Platformo nic się nie stało…”.

Tylko proszę pamiętać, że Anna Szybist jest mocno związana z europosłanką Różą Thun i zapewne konsultowała z nią swoje odejście, a to wskazuje na fakt, że duże figury zamknęły projekt pod nazwą PO, na razie nie informując o tym szeregowych działaczy. Czy to oznacza, że duża ogólnopolska polityczna zmiana zaczyna się od Krakowa (z góry Panią europoseł przepraszam za te telefony po moim felietonie, ale chętnie bym się dowiedział kto dzwonił – no chyba, że dzwoniła cało krakowska PO, to tylko proszę o SMS).

Gdyby na jesieni tego roku miały być wybory parlamentarne, to tłuste koty mogłyby spać spokojnie, bo nie byłoby innej dużej partii, na którą można byłoby głosować. Ale wybory samorządowe tym razem mogą się porządzić innymi prawami i wyborcy nie zagłosują na partie opozycyjne, tylko poszukają wyrazistych ruchów miejskich i innych kandydatów.

Gwarantuje, że Kraków bez problemów poradzi sobie bez „starych” polityków platformy. Tylko czy ci politycy poradzą sobie bez Krakowa?

(kk)

zdjęcie tytułowe / fot. archiwum Ireneusza Rasia

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

Minister z Krakowa ostro: Pan Schetyna poniesie konsekwencje

Zobacz także