Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała wykonawcę w przetargu na przygotowanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego dla drogi ekspresowej S7 Kraków – Myślenice, tzw. nowej Zakopianki. Dokumentację tę opracuje firma Ivia za 23,3 mln zł. Większość wariantów przebiegu trasy budzi sprzeciw mieszkańców.
To drugi przetarg na STEŚ dla S7 Kraków–Myślenice. Firma, której ofertę w ramach pierwszego uznano za najlepszą, zrezygnowała z podpisania umowy. Nowe postępowanie ogłoszono 22 listopada 2023 r. Pierwotnie termin składania ofert ustalono na 28 grudnia, potem przesunięto na 29 grudnia, następnie na 4 stycznia, a ostatecznie propozycje przyjmowano do 11 stycznia.
Wykonawca projektu ma przedstawić możliwości przebiegu drogi w pasie o szerokości od 80 do 150 metrów, w którym zlokalizowane będą nie tylko sama droga ekspresowa, ale cała infrastruktura związana z jej funkcjonowaniem. Ma poszukać optymalnego przebiegu drogi ekspresowej pomiędzy autostradą A4 a funkcjonującą już za Myślenicami trasą S7.
Wcześniej korytarze pod nową zakopiankę wzbudziły olbrzymie emocje, nie wypracowano żadnego kompromisu. Nie jest więc obecnie możliwe nawet w przybliżeniu stwierdzenie, którędy pobiegnie S7, natomiast warto podkreślić, że budowa będzie wyzwaniem dla ekspertów od tuneli, gdyż w każdym z korytarzy zaproponowano podziemne obiekty – najmniej trzy, a najwięcej pięć.
Kolejny krok do budowy nowej zakopianki. Pomimo protestów i braku decyzji o przebiegu drogi
Początek drogi przewidziano między węzłami Kraków Południe a Kraków Bieżanów, jednak projektant będzie mógł zaproponować go też w innym miejscu. „Dopuszczamy poszukiwanie wariantów bardziej na zachód lub na wschód, o ile takie rozwiązanie będzie korzystne i racjonalne. Pozostawienie opcji rozpoczęcia trasy w innym miejscu niż odcinek A4 Kraków Południe – Kraków Bieżanów daje też możliwość rozważenia rozwiązań zlokalizowanych poza podstawowym obszarem. Wszystkie warianty muszą uwzględniać połączenie S7 z projektowaną Beskidzką Drogą Integracyjną (S52).” – zaznacza GDDKiA
Jak poinformował krakowski magistrat Jacek Majchrowski „niezmiennie prezentuje stanowisko, które uprzednio wyraził w szeregu wystąpień publicznych”. – Prezydent nieustannie podkreśla bowiem brak akceptacji społecznej oraz instytucjonalnej, a tym samym brak celowości rozważania przebiegu nowo projektowanej trasy S7 według wariantów od 1 do 5, przedstawionych rzez GDDKiA 27 stycznia 2022 r., biegnących po terenie południowych dzielnic Krakowa (tj. Dzielnicy Swoszowice i Bieżanów – Prokocim). Stanowisko to w żadnym stopniu nie uległo zmianie i pozostaje aktualne – wyjąsnia urzad miasta.
Władze Krakowa zaproponowały, by nowa zakopianka rozpoczynała się w jednym z dwóch miejsc – w rejonie autostrady w Balicach albo tam, gdzie obecnie kończy się S7 po wschodniej stronie Krakowa. W pierwszym z tych wariantów trasa S7 musiałaby biec przez gminę Skawina, w drugim – przez Wieliczkę. Obie te propozycje także zostały spotkały się ze społecznym sprzeciwem.

Ostatecznie GDDKiA zakomunikowała, że przygotowania do budowy drogi ekspresowej S7 Kraków – Myślenice będą prowadzone mimo protestów i braku akceptacji dla jakiegokolwiek przebiegi nowej trasy szybkiego ruchu.
Nie ma zgody na drogę S7 Kraków – Myślenice. GDDKiA i tak zacznie przygotowania do budowy
– Przygotowanie STEŚ będzie wieloletnim procesem i zakładamy, że po 6 latach od podpisania umowy zakończy się uzyskaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. W tym czasie będą organizowane spotkania informacyjne dla mieszkańców, którzy będą mogli przedstawić swoje pomysły, sugestie, wątpliwości i uwagi dotyczące nowej drogi. Liczymy na konstruktywne rozmowy z zainteresowanymi. Zdajemy sobie sprawę, że jest to inwestycja trudna i budząca duże emocje. Jednakże wszyscy zgadzają się co do tego, że jest ona potrzebna – co potwierdzają strony zabierające głos w rozmowach na temat przebiegu nowego odcinka S7 – wyjaśnia GDDKiA.
Patrycja Bliska



