Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 11 maja 2020
Czytanie ~2 min
Tematy epidemia koronawirusa, kiedy szczyt zachorowań, koronawirus
Miasto · 11 maja 2020 · 2 min czytania

Koronawirus. Na jakim etapie epidemii jesteśmy? Sprzeczne informacje

Autor: Grzegorz Górski

Czy szczyt epidemii mamy już za sobą? To zależy, jak interpretujemy statystyki dotyczące koronawirusa. Problem polega też na tym, że tak naprawdę nie wiemy, kiedy epidemia się zaczęła ani jak wielki jest jej obecny zasięg.

Oficjalnie od początku epidemii koronawirusa potwierdzono u ponad 16 tys. Polaków. każdego dnia do statystyk doliczanych jest ponad 300 nowych przypadków. To nie jest rekordowy wynik, ale też trudno powiedzieć, że sytuacja się poprawia.

A może mamy już z górki

Ale statystyki można interpretować nieco inaczej. Gdyby od całkowitej liczby zakażeń odjąć wyzdrowienia, to mieliśmy obecnie nieco ponad 10 tys. chorych na koronawirusa. Do tego wyleczonych przybywa w szybszym tempie niż nowych zakażeń.

W ostatnich dniach większość nowych zakażeń odnotowano na Śląsku, co może dawać nadzieję, że w całym kraju sytuacja się poprawia.

Jest jednak jedno ale. To właśnie sytuacja na Śląsku pokazuje, jak łatwo może rozprzestrzeniać się koronawirus. Wystarczy jeden zakażony górnik, by wirus przeszedł na setki innych osób. Całkowite poluzowanie obostrzeń w galeriach handlowych czy szkołach mogłoby przynieść podobne efekty. A w ostatnich dniach w Małopolsce prawie każdego dnia koronawirus wykrywany jest u przynajmniej jednego dziecka.

Statystyki nie oddają rzeczywistości

Osobną sprawą jest to, że oficjalna liczba zakażeń odbiega od tej rzeczywistej. Z badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Jagielloński i Collegium Medicum UJ oraz firmę Diagnostyka wynika, że ok. 2 proc. mieszkańców Krakowa przeszło już zakażenie koronawirusem. To oznacza, że rzeczywista liczba osób, które miały koronawirusa, jest aż 60 razy większa niż ta podawana oficjalnie! Nie wynosi więc nieco ponad 250, a ok. 15 tysięcy. Gdyby przełożyć krakowskie badania na cały kraj, mielibyśmy blisko milion zakażonych koronawirusem.

Koronawirus w Krakowie. Test na koronawirusa bez wychodzenia z auta. Mobilny punkt przy Tauron Arenie

Krakowskie badania nie są czymś nadzwyczajnym. Podobne wnioski wyciągnęli ze swoich badań amerykańcy naukowcy. Nawet minister zdrowia Łukasz Szumowski oficjalnie przyznaje, że rzeczywista liczba zakażeń jest większa niż ta ze statystyk.

Ale statystyki bliskie są rzeczywistej liczbie ofiar śmiertelnych. Tyle że to efekt narodowej kwarantanny trwającej kilka tygodni i odizolowania od społeczeństwa osób najbardziej zagrożonych (starszych i schorowanych).

Chyba zaczęło się wcześniej

Jest jeszcze jedna niewiadoma. Tak naprawdę trudno ocenić, kiedy w Polsce zaczęła się epidemia koronawirusa. Wprawdzie pierwszy przypadek zakażenia oficjalnie potwierdzono 4 marca, ale już wcześniej pojawiały się analizy, że koronawirus był w Polsce już w styczniu. A ostatnio okazało się, że leczony pod koniec ubiegłego roku na ciężkie zapalenie płuc Francuz miał jednak koronawirusa. Leczony był zanim pojawiły się informacje o koronawirusie w Chinach!

Kiedy więc to wszystko się skończy?  Sam minister zdrowia przyznaje, że przed nami może być jeszcze szczyt epidemii, więc jej końca na razie nie widać. Choć analitycy worldometers.info. Prognozuje, że już w połowie czerwca w Polsce ludzie przestaną umierać na koronawirusa.

Komu wierzyć?

Grzegorz Skowron

Reklama