Szybkie fakty

Kategoria Koronawirus
Data 31 marca 2020
Czytanie ~2 min
Tematy koronawirus, koronawirus zakażenia, liczba zakażeń
Koronawirus · 31 marca 2020 · 2 min czytania

Koronawirus. Najnowsza prognoza rozwoju epidemii w Polsce – nawet 500 zakażeń dziennie

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 31.03.2020 Lokalizacja: Kraków

Maksymalna liczba zakażeń koronawirusem w Polsce nie przekroczy 9 tysięcy i zostanie osiągnięta ok. 20 kwietnia; potem powinna spadać. W ciągu doby najwięcej może być ok. 500 nowych przypadków zakażeń. Taką prognozę rozwoju epidemii w Polsce przedstawia ExMetrix.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski kilka razy już mówił, że na wszelkie prognozy rozwoju epidemii koronawirusa w Polsce jest za wcześnie. Ale ExMetrix, spółka zajmująca się prognozowaniem gospodarczym i społecznym, po raz kolejny pokusiła się o taką analizę. Pierwszą przedstawiła tydzień temu, ta najnowsza niewiele różni się od poprzedniej. Dlaczego? Np. na 26 marca spółka przewidywała, że będą 1324 przypadki, a faktycznie było ich 1221 (różnica 5,08 proc.). Na 30 marca prognozowano 2089 zakażeń, tymczasem odnotowano – 1862 (7,69 proc. różnicy).

Podtrzymana została więc prognoza z 23 marca, wedle której w naszym kraju będzie maksymalnie około 9 tys. zakażeń. Nastąpi to 20 kwietnia, a potem powinno przyjść wyraźne zahamowanie nowych zakażeń.

– W najbliższych dniach będziemy mieć rekordowe przyrosty stwierdzonych przypadków zakażenia, nawet do ok. 500 zakażonych zaraportowanych dziennie, jak wskazują nasze modele, co oczywiście jest znacznie mniejszą liczbą niż w Hiszpanii czy Włoszech, ale wymaga dalszej bardzo dużej dyscypliny narodu. Należy pamiętać, że model pokazuje prognozę, która nie jest odporna na nagłe rozluźnienie dyscypliny tzw. social distancing – komentuje Zbigniew Łukoś, główny analityk ExMetrix.

W poprzedniej prognozie z 23 marca oceniano, że czas trwania epidemii w Polsce może być nieco dłuższy niż w Chinach. Od pierwszego zanotowanego przypadku do osiągnięcia maksimum upłynie u nas prawdopodobnie około 48 dni, w Chinach było to około 40 dni.

– Budując model przebiegu epidemii w Polsce – podkreśla Łukoś – przeanalizowano jej przebieg w krajach, w których COVID-19 rozwinął się wcześniej niż w Polsce, czyli w Chinach, Korei Południowej, Japonii oraz niektórych krajach europejskich. Założyliśmy, że statystyki w krajach dotkniętych COVID-19 nie były zatajane ani sztucznie modyfikowane – zaznacza analityk.

GS

Reklama