Koronawirus w Krakowie. Narodowa kwarantanna – powód do dumy czy kłopot?

pixaby

Na początek kolejnego dnia z koronawirusem w Krakowie będzie o „narodowej kwarantannie”. Życie w izolacji, unikanie kontaktów z innymi to jak na razie jedyny skuteczny sposób na minimalizowanie pandemii. I chodzi nie tylko o tych, którzy są objęci obowiązkową kwarantanną. O każdego z nas, bo każdy z nas powinien unikać spotkań z innymi – dla swojego dobra i dobra innych.

Koronawirusowe statystyki zaczynają rosnąć w szybkim tempie. Jeszcze nie w zastraszającym i oby takiego tempa nie nabrały. Ale objęcie obowiązkową kwarantanną ponad 28 tys. osób i skierowania na takie odosobnienie kolejnych 48 tys. Polaków powracających do kraju świadczą o tym, że sytuacja jest naprawdę poważna.

I z tym związana jest prosta informacja – w ciągu tygodnia policja stwierdziła 600 przypadków niestosowania się do kwarantanny. Dla „Wiadomości” TVP to optymistyczna wiadomość, bo w głównym serwisie informacyjnym telewizji publicznej (lub jak kto woli – rządowej) podano, że aż 99 proc. Polaków stosuje się do obowiązku kwarantanny. Dla osób, które TVP nie oglądają, a przynajmniej nie zgadzają się z prezentowanym w niej punktem widzenia, problem stanowi ten 1 proc.

Można oczywiście sprowadzić to do znanego sporu o to, czy szklanka jest do połowy pełna, czy do połowy pusta. Nawet do tego, czy szklanka jest w 99 proc. pełna, a w 1 proc. pusta. Ale to nie zmienia faktu, że nawet promil w owej koronawirusowej szklance może spowodować, że szklanka będzie pełna koronawirusa. Obyśmy nie doczekali się takiej sytuacji…

Nie traktujmy narodowej kwarantanny ani jako powodu do dumy, ani jako nadmiernego kłopotu. Stosowanie się do niej to zwykła odpowiedzialność za siebie i innych. I konieczność chwili. Oczywiście chwili która potrwa nieco dłużej niż w piątek 20 marca 2020 roku. Jak ją przetrwamy w miarę dobrej kondycji, a potem szybko pozbieramy się i wrócimy do normalnego życia, będziemy mieć powód do prawdziwej dumy.

Grzegorz Skowron

Zobacz także