Koronawirus w Krakowie. Rząd zamyka wszystkie szkoły, przedszkola i żłobki, a także uczelnie

Koronawirus / fot. Pixabay

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że szkoły, przedszkola i żłobki będą zamknięte przez dwa tygodnie. W całym kraju, więc i w Krakowie. Rząd wprowadza kolejne ograniczenia w związku z zagrożeniem epidemią koronawirusem.

Wszystkie placówki będą zamknięte od 12 marca 2020 roku  Rodzice, którzy nie będą w stanie zostać z dziećmi w domu, będą mogli przyprowadzić je do szkoły, ale tylko w czwartek i piątek – szkoła czy przedszkole mają zapewnić dziecku opiekę, ale żadne zajęcia się nie będą odbywać. Potem – od 16 do 25 marca 2020 roku – placówki oświatowe będą całkowicie zamknięte. Dotyczy to nie tylko placówek publicznych – także szkół, przedszkoli i żłobków prywatnych.

Jak poinformował minister edukacji Dariusz Piontkowski, zamknięcie szkół na dwa tygodnie nie wpływa na razie na cały kalendarz szkolny, czyli wydłużenie roku szkolnego czy zmiany terminu matur.

Rodzice, którzy nie pójdą do pracy w czasie przerwy w szkołach i innych placówkach oświatowych, by opiekować się dzieckiem do 8. roku życia, mają prawo do specjalnego zasiłku opiekuńczego. Pieniądze będzie wypłacać budżet państwa.

Rząd zdecydował także o zamknięciu wszystkich uczelni, placówek kulturalnych, w tym także kin.

Władze Krakowa same nie zdecydowały się na przekazanie dyrektorom placówek oświatowych rekomendacji o odwoływaniu zajęć i czekały na to, co zrobi administracja centralna. Dyrektorom szkół w Krakowie przekazano, że mają „zielone światło” dla zamykania placówek, ale do magistratu nie wpłynął żaden wniosek dotyczący odwołania lekcji. Postanowiono jedynie zamknąć baseny szkolne i odwołać zajęcia z nauki pływania. Decyzja rządu oznacza jednak, że wszystkie szkoły zostaną zamknięte. Zajęcia mają być odwołane także na wszystkich uczelniach.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zwrócił się do wojewody mazowieckiego, by ten zdecydował o zamknięciu wszystkich szkół w Warszawie i województwie mazowieckim. Z kolei władze Poznania i Łodzi dały dyrektorom rekomendację, by odwoływali lekcje. Po potwierdzeniu zakażenia koronawirusem w województwie lubelskim władze Lublina przystąpiły do przygotowań do odwołania zajęć we wszystkich placówkach oświatowych w mieście. Taką rekomendację wydał prezydent Lublina Krzysztof Żuk, według którego lepszym rozwiązaniem jest odgórna, rządowa decyzja o odwołaniu zajęć w placówkach oświatowych. I na takie rozwiązanie zdecydował się rząd.

– To nie jest czas ferii, to nie jest czas wolny. To jest czas, który powinniśmy spędzić w domach, nie wychodzić do klubów, jak to robili Włosi. Postarajmy się z rozsądkiem spędzić ten czas w domach – apelował minister zdrowia Łukasz Szumowski. Minister edukacji Dariusz Piontkowski powiedział, że szkoły będą mogły proponować uczniom jakieś zajęcia w ramach e-learningu, ale nie będzie to nauczanie w ramach podstawy programowej, bo nie wszyscy uczniowie mają w domach dostęp do internetu.

GS

Zobacz także