Koronawirus w Małopolsce. Apel marszałka województwa o rezygnację z manifestacji. Z zapowiedzią tragedii

Fot. malopolska.pl

Marszałek województwa małopolskiego Witold Kozłowski apeluje do wszystkich Małopolan: zostańcie w domach. Według marszałka „nie wytrzymamy zwiększającej się codziennie o kilkaset liczby zakażeń”, a „szpitale zapełnią się do końca i będzie tragedia!” Tak się stanie, jeśli nadal na ulicach będą gromadzić się protestujący przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego.

Apel marszałka województwa ma na celu głównie uświadomienie, że najskuteczniejszą obroną przed koronawirusem jest izolacja od innych. Ale w jego apelu można doszukać się informacji o coraz trudniejszej sytuacji epidemiologicznej i coraz mniejszych możliwościach radzenia sobie z zagrożeniem.

„System, który z coraz większym trudem nas chroni, ma także swoje ograniczenia. Niestety, niebezpiecznie zbliżamy się do granic możliwości; stan dostępnych łóżek jest na wyczerpaniu, zaczyna brakować personelu medycznego, sanitarnego, itd.” – napisał marszałek Witold Kozłowski w swoim apelu.

„Nie wytrzymamy zwiększającej się codziennie o kilkaset liczby zakażeń. Szpitale zapełnią się do końca i będzie tragedia!” – stwierdza marszałek i apeluje o ograniczenie zbiorowych spotkań.

(GS)

Oto pełna treść apelu marszałka województwa małopolskiego Witolda Kozłowskiego:

Szanowni Państwo! Drodzy Mieszkańcy Małopolski!

Od marca bieżącego roku, rozwijająca się pandemia koronawirusa, w różnym zakresie ogranicza i utrudnia nam życie. Dotyczy to zarówno gospodarki, jak również służby zdrowia, służb sanitarnych, ratowniczych i porządkowych – czyli tarczy ochronnej, która musi nas chronić przed skutkami pandemii.

Obecnie mamy do czynienia z tzw. drugą falą zakażeń, która nabiera coraz większej siły. Czynimy co tylko jest w naszej mocy, aby ciągle zwiększać zasoby zakładów opieki zdrowotnej – tworząc kolejne setki tzw. łóżek covidowych, wyposażamy je w dodatkowe urządzenia i niezbędny sprzęt.

System, który z coraz większym trudem nas chroni, ma także swoje ograniczenia. Niestety, niebezpiecznie zbliżamy się do granic możliwości; stan dostępnych łóżek jest na wyczerpaniu, zaczyna brakować personelu medycznego, sanitarnego, itd.

Jedynym sposobem na utrzymanie podstawowych funkcji tego systemu ochrony jest ograniczenie liczby zakażeń. Każdy z nas ma wpływ na ograniczenie tej bardzo złej tendencji. Niestety, nie pomaga nam w walce z pandemią zbiorowe manifestowanie czegokolwiek. Takie spotkania, to doskonałe miejsce i warunki do zbiorowego przekazywania koronawirusa.

Szanowni Państwo!

Nie wytrzymamy zwiększającej się codziennie o kilkaset liczby zakażeń. Szpitale zapełnią się do końca i będzie tragedia!

Apeluję do wszystkich mieszkańców Małopolski o całkowite ograniczenie tego rodzaju zbiorowych spotkań. To prosta droga do sytuacji całkowicie krytycznej.

Nie musi tak być! Ale to zależy od naszego zachowania. Bądźmy mądrzy przed szkodą!

Proszę, przestrzegajmy wszystkich przepisów sanitarnych!

Zobacz także