Miasto szykuje się na ograniczenia w dostawach energii elektrycznej i ciepła

Będzie zimniej i ciemniej – tak w największym skrócie można określić plan działań miasta na wypadek ograniczeń w dostawach energii. Na razie nie szykują się ograniczenia w komunikacji miejskiej.

Wszystkie wydziały Urzędu Miasta Krakowa oraz miejskie jednostki zostały zobowiązane do przygotowania planu doraźnych działań ograniczających zużycie gazu, energii cieplnej i elektrycznej. Urzędnicy mają być przygotowani nawet na wypadek całkowitego braku dostaw energii. Co czeka Kraków?

Niektóre miasta już zapowiadają, że w razie ograniczeń w dostawie prądu, dojdzie do ograniczeń w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej. W Krakowie na razie takich planów nie ma. Oczywiście sytuacja może się zmienić, gdyby z powodu pogłębiającego się kryzysu energetycznego np. uczniowie przeszli na naukę zdalną. W takiej sytuacji – podobnie jak podczas pandemii koronawirusa – mogłoby dojść do zmniejszenia liczby kursów autobusów i tramwajów. To jednak scenariusz ekstremalny.

Obecnie miasto skupia się przede wszystkim na pomysłach ograniczenia zużycia energii. Z tego powodu rozważane jest wyłączenie iluminacji budynków i zieleni. Mogą też przestać świecić szyldy i podświetlane tablice. Ograniczone zostanie oświetlenie w parkach, co oznacza, że w nocy tereny zielone mogą być ciemne i spacery po zmroku nie będą należały do najprzyjemniejszych. Przypomnijmy, że w pandemii koronawirusa wyłączano w Krakowie nawet latarnie i oświetlenie uliczne.

W miejskich budynkach będzie zimniej. Systemy sterowania ogrzewaniem mają być tak przeprogramowane, by w dzień temperatura w pomieszczeniach sięgała 18-19 stopni, a w nocy była obniżana do 16. Jeszcze zimniej może być na klatkach schodowych. Urzędnicy nie będą mogli sami regulować grzejników. W razie konieczności pracownicy magistratu i miejskich jednostek będą pracować zdalnie, w swoich domach i mieszkaniach.

(GS)

20 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie