Popołudniowe korki to nic nadzwyczajnego w Krakowie, ale dziś są większe niż zwykle. Przejechanie z Nowej Huty na Dębniki samochodem zabiera dwie godziny.

I nie należy się spodziewać, by jutro sytuacja się poprawiła. Krakowianie ruszyli już na zakupy przed 1 listopada. Niektórzy jadą na cmentarze zrobić porządki na grobach swoich bliskich. Korki powinny zniknąć w weekend, choć w okolicach samych cmentarzy będzie raczej tłoczno od samochodów.
Sytuację utrudniają jeszcze wypadki i kolizje. Ten ostatni to zderzenie trzech samochodów i jednego osobowego przy punkcie poboru opłat na autostradzie A4. Trzy osoby zostały ranne.
(red)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.