Mamy wrażenie, że polska scena polityczna coraz bardziej się radykalizuje. Dotyczy to już nie tylko polityków, ale też celebrytów, księży, czy artystów. Dołączył do nich właśnie Maciej Maleńczuk.
Związany z Krakowem Maleńczuk nigdy się nie patyczkował. W piosenkach, opiniach, czy nawet telewizyjnych show słynął z ostrych sądów.
Teraz znów poszedł na całość, ale tym razem z jego wypowiedzi bije nie pewność siebie, ale bezsilność.
Maleńczuk wprost ocenia rządy Prawa i Sprawiedliwości.
„Nienawidzę PiSu, nienawidzę wszystkiego co robią. Dla mnie to jest dwulicowość. Gdyby oni byli w tym szczerzy, mógłbym to przyjąć” – powiedział Maleńczuk w programie „Temat dnia” dla „Gazety Wyborczej”.

Maleńczuk daje jasno do zrozumienia, że nie wierzy w nic, co robi PiS – od szczerości intencji, po możliwość np. otrzymanie reparacji od Niemiec, o które zamierza walczyć rząd. Oskarża też polityków o hipokryzję.
Artysta został też zapytany o to, czy boi się, że PiS wyprowadzi Polskę z Unii Europejskiej.
„To całkiem prawdopodobne (…). Boję się tego i właściwie myślę o emigracji” – przyznał Maleńczuk i dodał, że wyjechałby do Stanów Zjednoczonych.
dn
zdjęcie tytułowe: Kancelaria Premiera / wikimedia



