Krakowskie ZOO do likwidacji?! Ostra odpowiedź dyrekcji na szalone pomysły radnego

Makaki japońskie / fot. Wikimedia

– Wypowiedzi radnego Wantucha to ewidentna bzdura i wprowadzenie opinii publicznej w błąd – grzmią pracownicy krakowskiego ZOO. – Nie pojedziemy do Japonii i nie kupimy małp na placu targowym – denerwuje się zastępca dyrektora Teresa Grega. To odpowiedź na kolejne szalone pomysły krakowskiego radnego Łukasz Wantucha.

  • Łukasz Wantuch krytykuje powstanie nowej małpiarni za 15 mln złotych. Radnemu nie podoba się stworzenie podgrzewanego basenu i sprowadzenie makaków „samolotem z Japonii”.
  • W rozmowie z KRKnews radny opowiada, że powinno się zlikwidować wybiegi dla dzikich zwierząt, a zamiast nich umieścić w ZOO krowy oraz kury.
  • Pracownicy ZOO są oburzeni. Wicedyrektor Teresa Grega dementuje fałszywe informacje o makakach japońskich oraz ogrodzie zoologicznym.

Łukaszowi Wantuchowi nie podoba się pomysł zbudowania nowej małpiarni w Krakowskim Ogrodzie Zoologicznym. Zamiast inwestowania pieniędzy w ZOO i hodowania lwów czy słoni proponuje, by dzikie zwierzęta zamienić na krowy czy kury. Radny chce przekształcić placówkę w „dziecięce centrum zabaw i przyrody”.

Wantuch: to absurdalny wydatek

Wszystko zaczęło się od makaków japońskich. Łukaszowi Wantuchowi nie spodobało się, że miasto chce przeznaczyć 15 mln złotych na nowoczesny wybieg dla małp. Uwagę wiceprzewodniczącego rady miasta przykuł podgrzewany basen dla azjatyckich zwierząt.

– Basen pochłonie jedną trzecią tej sumy, czyli około 5 mln. Jest to absurdalny wydatek. Jeżeli dyskutujemy w tym momencie o podwyżce cen biletów dla mieszkańców i chcemy zlikwidować bilety na jedną czy dwie linie, bo nas nie stać i jednocześnie chcemy basen za pięć baniek i 10 mln dla szympansa to coś jest nie tak. Ludzie powinni być pierwsi i dopiero później zwierzęta. Jeżeli musimy wprowadzać drastyczne oszczędności, a jednocześnie budujemy takie rzeczy to jest to dla mnie absurdalne – krytykuje Wantuch.

Nie zrozumiał prostego pisma?

Dyrekcja oraz pracownicy Krakowskiego Ogrodu Zoologicznego są oburzeni słowami radnego. Według nich Wantuch podaje nieprawdziwe informacje. Budowa inwestycji ma trwać dwa lata, a zoo ma dołożyć do niej 1/3 planowanej kwoty z biletów wstępu. Ponad to nigdzie nie podano informacji, że podgrzewany basen będzie kosztował 5 mln złotych. 

– Basen to będzie raptem metr czy dwa metry sześcienne wody – komentuje Marcin Pałys, lekarz weterynarii z Krakowskiego Ogrodu Zoologicznego.

– Pan radny przytaczał odpowiedź na interpelację. Odnoszę wrażenie, że nie przeczytał jej dokładnie. Jest tam wyraźnie napisane, że to nie jest tylko podgrzewany basen dla makaków i dokładnie wyjaśnione, co ogród zoologiczny chce zbudować za te pieniądze – krytykuje Teresa Grega, z-ca dyrektora d/s hodowlanych.

Jak ma wyglądać inwestycja?

– Planowany obiekt to pomieszczenia ekspozycyjne wewnętrzne, wybiegi zewnętrzne dla szympansów – jedynego gatunku małp człekokształtnych w naszym zoo i i makaków, pomieszczenia dla obsługi, przygotowalnie pokarmu, korytarze i toalety dla zwiedzających. Szympansy są zwierzętami ciepłolubnymi i w zimie nie mogą być na zewnątrz. Muszą przebywać w dużych pomieszczeniach. Chcemy im to umożliwić oraz stworzyć warunki jak najbardziej zbliżone do warunków naturalnych – opowiada Grega.

Wybieg dla makaków z basenem / fot. Krakowski Ogród Zoologiczny

Makak japoński to małpa występująca na wyspach Kiusiu, Sikoku i Honsiu. Zwierzęta charakteryzują się czerwoną, nieowłosioną twarzą. Są bardzo inteligentne i szybko się uczą. Makaki są wszystko żerne i zamieszkują zarówno gorące lasy subtropikalne jak i rejony górzyste. Często nazywane są małpami śnieżnymi. Zwierzęta uwielbiają się kąpać w gorących źródłach. Obecnie żadne zoo w Polsce nie hoduje tej małpy.

– Ogród zoologiczny jest taką jednostką, która nie możne stać w miejscu. Makak japoński został przez nas wybrany, bo może przebywać zimą na zewnątrz, więc odpadają nam dodatkowe koszty utrzymania tych zwierząt w tej porze roku, a jest to dodatkowa atrakcja , która wpłynie na zwiększenie frekwencji, a tym samym na wpływy. Jest przewidziane pomieszczenie wewnętrzne nieekspozycyjne, które może służyć do kwarantanny czy do przebywania podczas gorszych warunków atmosferycznych – stwierdza weterynarz.

Makaki przylecą samolotem z Japonii?!

Dyrekcja oraz pracownicy są zbulwersowani wpisem, który Łukasz Wantuch umieścił na swoim Facebooku. Radny stwierdził, że makaki trzeba będzie kupić oraz przywieźć z Japonii. Według międzynarodowego prawa zakup dzikich zwierząt jest nielegalny, a zwierzęta można dostać za darmo od innych europejskich ogrodów zoologicznych.

– Tłumaczenie radnego, że nikt nie przewiduje kosztu zakupu i sprowadzenia samolotem z Japonii zwierząt jest ewidentną bzdurą i wprowadzeniem opinii publicznej w błąd. Nie pojedziemy do Japonii i nie kupimy małp na placu targowym, ponieważ handel zwierzętami dzikimi, chronionymi Konwencją Waszyngtońską jest zabroniony. Ogród, który by kupił bądź sprzedał takie zwierzę zostałby wykluczony z organizacji międzynarodowych i programów hodowlanych – komentuje Grega w rozmowie z KRKnews.

– Są odpowiednie przepisy prawa, które nas dotyczą i musimy postępować według tych przepisów. Tak robimy i tak zawsze robiliśmy. Nawet jakby słynne makaki znajdowały się w ogrodzie zoologicznym w Japonii to koszt przywozu makaków byłby niebotyczny w porównaniu do sprowadzenia tych małp na przykład z Niemiec – dodaje weterynarz.

– Ogrody zoologiczne zwierzęta wymieniają lub przekazują sobie w darze. W europejskich ogrodach zoologicznych są nadwyżki hodowlane, które po wybudowaniu obiektu pozyskamy w ramach programu hodowlanego – dodaje z-ca dyrektora d/s hodowlanych.

Zamiast małp w ZOO będą krowy?!

– Można przekształcić ZOO w centrum przyrody dla dzieci, gdzie są place zabaw i zwierzęta udomowione. Zamiast słoni czy lwów na przykład krowy. Mamy pokolenie dzieci, które – jak rysują krowy – to są one fioletowe. Nigdy nie widziały żywej krowy. Powinno być miejsce, gdzie dzieciaki mogą ją wydoić, zrobić sery czy nakarmić kury. Wydaje się to absurdalne, ale dla dzieci miejskich, które nie mają kontaktu z wiejskim życiem mogło by być to ciekawe. Nie ZOO klasyczne, a dziecięce centrum przyrody i zabawy – mówi Łukasz Wantuch.

Krowy / fot. wikimedia

– Jeżeli zajmuję jakieś stanowisko i chcę dyskutować na jakiś temat to po pierwsze zgłębiam go , aby wiedzieć o czym mówię. Jeśli nie wiem o czym mówię to nie zabieram głosu. Proponuję, że jeżeli ktoś chce wypowiadać się na temat ogrodów zoologicznych to niech najpierw się dowie co to w ogóle jest ogród zoologiczny. Polecam wejść na stronę Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów EAZA, by zapoznać się ze strategią i zadaniami współczesnych ogrodów zoologicznych – odpowiada dyrektor.

Ochrona gatunków zagrożonych wyginięciem

Misją Ogrodu Zoologicznego w Krakowie jest przede wszystkim hodowla gatunków ginących i zagrożonych wyginięciem w warunkach uwzględniających ich naturalne potrzeby. ZOO spełnia funkcję edukacyjne oraz rekreacyjne. W krakowskim ogrodzie zoologicznym znajduje się około 270 gatunków zwierząt, w tym ponad 100 ginących lub zagrożonych wyginięciem. Są to m.in. adaks pustynny, hipopotam karłowaty, tygrys amurski czy szympans. Dodatkowo w placówce są prowadzone badania naukowe.

Pracownicy ZOO zwracają uwagę, że zwierzęta gospodarcze można spotkać w gospodarstwach agroturystycznych. Najbliższej Krakowa można znaleźć tego typu ośrodki w Mogilanach czy Dolinie Będkowskiej. W Małopolsce gospodarstwa agroturystyczne znajdziemy np. w Tyliczu, Łukowicach, Czernej, Kiczorach czy Izdebnikach.

– Jeżeli komuś się wydaje, że zwierzęta z ogrodu zoologicznego można mieszać ze zwierzętami gospodarskimi to jest w błędzie. Nas obowiązują wytyczne międzynarodowe dotyczące ogrodów oraz przepisy weterynaryjne – tłumaczy Grega.

Czy zwierzęta cierpią?

Wantuch kilkakrotnie stwierdza, że zwierzęta cierpią w krakowskim ZOO. Wantuch: – W porównaniu z ZOO wrocławskim czy warszawskim to dzieli nas przepaść. Czy mamy się ścigać na inwestycje tak jak ten basen dla makaków japońskich za 15 mln? Czy zoo nie powinno być miejscem zabaw dla dzieci? Uważam, że trzymanie słoni czy lwów w takich warunkach to jest cierpienie dla tych zwierząt – mówi nam radny.

Pracownicy ZOO twierdzą natomiast, że obecnie wszystkie dzikie koty znajdują się w nowych wybiegach. Lwy azjatyckie oraz jaguary mieszkają w nowej arenie, której budowa zakończyła się w 2017 roku. W tym samym czasie otworzono nową woalierę dla ptaków brodzących. Z kolei słonie mają większy wybieg niż wymagają tego przepisy. W 2005 roku nowoczesna małpiarnia zastąpiła stare, ciasne klatki.

Porównanie starej i nowej małpiarni / fot. Krakowski Ogród Zoologiczny

– Oburzają mnie wybiegi dla ptaków drapieżnych, które są trzymane w niewielkiej przestrzeni. Jest to niepotrzebne okrucieństwo. Szympansy i małpy są trzymane w niewielkich klatkach i nie przerabiajmy tego. Nie ładujmy 15 mln złotych i zostawmy to z czego możemy być dumni. Całą resztę przekształćmy w centrum zabawy dla dzieci. Dziecięce centrum zabaw i przyrody – twierdzi radny.

– W naszym ZOO są prowadzone liczne kontrole. Nadzoruje nas również urząd miasta czy powiatowy inspektorat weterynarii. Cały czas dążymy, by stwarzać jak najlepsze warunki do życia zwierząt. Nawet jak już są dobre to chcemy, by były jeszcze lepsze. Stare wybiegi kotów są już od jakiegoś czasu puste. Zwierzęta zostały z nich wysiedlone na nowe wybiegi. Parę młodych już wyszło z nowych budynków – tłumaczy Marcin Pałys, lekarz weterynarii z Krakowskiego Ogrodu Zoologicznego.

Wielkie sukcesy i małe pieniądze

Krakowskie ZOO odnosi wiele sukcesów hodowlanych. Jednym z nich jest wychowanie 14 młodych pantery śnieżnej. Ogród zoologiczny posiada jedną z największych kolekcji dzikich kotów. W ostatnich latach w zoo pojawiło się wiele młodych ptaków. W 2014 roku na świat przyszło pisklę kondora wielkiego. Jest to trzeci ogród zoologiczny na świecie, który odchował w warunkach sztucznej inkubacji te ptaki.

Krakowski ogród zoologiczny dynamicznie się rozwija. W ostatnich latach wybudowano wybiegi dla żyraf, lwów azjatyckich, jaguarów oraz ptaków. W 2016 roku nowa pingwiniarnia otrzymała nagrodę „Modernizacja Roku” w kategorii „Rewitalizacje obszarów urbanistycznych i terenów zielonych”.

Pomimo licznych sukcesów ogrodu zoologicznego, Kraków przeznacza znacznie mniejsze pieniądze na rozwój ZOO niż inne polskie miasta. Obecnie rada miasta przeznaczyła 500 tys. złotych na inwestycje i zakupy inwestycyjne dla placówki. W tym roku placówka będzie obchodzić swoje 90-lecie.

– ZOO wrocławskie planuje budowę obiektu dla goryli za 200 mln złotych. Afrykarium zostało wybudowane za kwotę 350 mln złotych. Pieniądze na tę inwestycję pochodziły z kredytu gwarantowanego przez miasto. W tej chwili w zoo w Łodzi z miastem buduje Orientarium za kwotę 250 mln złotych. Nie wiem czy Kraków jest gorszy od Wrocławia, czy Łodzi bo są to miasta do siebie podobne. Utrzymanie wrocławskiego ogrodu zoologicznego rocznie kosztuje 50 mln złotych. W Krakowie zaledwie 12 mln złotych – podsumowuje Teresa Grega.

Just.

Zobacz także