– Mówię uczciwie: lubię i szanuję prezydenta Majchrowskiego. Dobrze mi się z nim współpracuje. Umowy między nami jednak nie ma – mówiła na antenie Radia Kraków Małgorzata Wassermann.
Posłanka PiS wymieniana jest jako jedna z kandydatek na prezydenta Krakowa. Co więcej, w niektórych sondażach jest już „pewniakiem” do wejścia do drugiej tury.
– Sondaże są przedwczesne. Nie wiemy, kiedy będą wybory samorządowe. Mogą być przesunięte. Po Krakowie krąży sondaż zamawiany na prywatne zlecenie. Podchodzę z ostrożnością. Jaki będzie sondaż za 2 lata? To za długi okres, żebyśmy rozmawiali. Nie ma decyzji po stronie PiS i mojej decyzji. Nie ma jeszcze tematu – mówiła w radiu Kraków Małgorzata Wassermann. Z kolei prezydent Majchrowski nie ukrywa, że gdyby w drugiej turze posłanka PiS-u spotkała się z Łukaszem Gibałą, to on zagłosowałby na Wassermann.
Wasserman czy Gibała? Wiadomo, na kogo zagłosowałby Jacek Majchrowski!
– Jeśli chodzi o współpracę z prezydentem Majchrowskim, ona jest bardzo dobra. Prowadząc kampanię trzy lata temu, przeszliśmy do zgodnej współpracy […]. Mówię uczciwie: lubię i szanuję prezydenta Majchrowskiego. Dobrze mi się z nim współpracuje. Umowy jednak nie ma. Każdy, kto ze mną współpracował, wie, że jak potrzebna jest moja pomoc, może na nią liczyć. […] Wszyscy jesteśmy znużeni i mamy dość polityki, skakania sobie do oczu. Jak zaczyna się harmonijna współpraca, jest zdziwienie. Nie ma tu spisku. Tak postrzegam politykę i ludzi. W każdym człowieku widzę coś dobrego. Chętnie współpracuję – podkreślała w Radiu Kraków Małgorzata Wassermann.



