Nie ustają legalne wycinki drzew w Krakowie. Dzięki tak zwanemu prawu Szyszki od początku roku w naszym mieście ścięto kilka tysięcy drzew. Wskazujemy miejsca, gdzie zniknęło ich najwięcej.
Mapę wycinki po raz pierwszy opublikowaliśmy w zeszłym tygodniu. Znalazły się na niej cztery miejsca, a naszych czytelników poprosiliśmy o informacje, gdzie jeszcze poszły ostatnio w ruch piły mechaniczne.
Odzew był duży. Kilka osób poinformowało nas o wycince drzew przy ul. Dobrego Pasterza, w okolicy skrzyżowania z ulicą Bohomolca. Faktycznie – w ostatnim czasie zniknęło tam kilkanaście drzew. Całkiem niedaleko, bo przy ulicy Siewnej zniknął cały mały lasek.
Duża wycinka trwa przy ul. Kobierzyńskiej. Tam padło kilkadziesiąt drzew – zniknął cały mały zagajnik, który okolicznym mieszkańcom służył za miejsce do spacerów.
Pisaliśmy już o wycince drzew w rejonie Parku Lotników, przy alei Pokoju:
Okazuje się, że drzewa znikają także po drugiej stronie parku – przy skrzyżowania al. Jana Pawła II z ulicą Lema.
Na wycinki zazwyczaj żywo reagują mieszkańcy. Zgłaszają je do straży miejskiej, ale po interwencji okazuje się, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Można tylko stać i patrzeć, jak znikają kolejne drzewa.
(wm)
fot. marcin wojcik via Foter.com


Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.