Marszałek Kozłowski skarży się, jak mu było ciężko przed podwyżką [video]

Musisz przeczytać

Kilka dni temu małopolski sejmik zdecydował o podwyżce pensji marszałka województwa Witolda Kozłowskiego. Do tej pory marszałek zarabiał ok. 11,5 tys. złotych brutto. Po podwyżce dostanie ponad 22 tys. złotych brutto. W Radiu RDN Małopolska Witold Kozłowski opowiadał m.in. o tym, jak ciężko było mu przed podwyżką.

– Nikt mnie przez trzy lata nie pytał, jak ja sobie daję radę finansowo. A naprawdę to wyglądało nie najlepiej – przekonywał marszałek Witold Kozłowski pytany o podwyżkę jego wynagrodzenia. Prowadząca rozmowę dziennikarka zwróciła uwagę, że dotychczasowa pensja marszałka to 11 tys. złotych brutto miesięcznie. – Właśnie, brutto. Koszty utrzymania w Krakowie, ja musiałem wynajmować mieszkanie w Krakowie, bo nie sposób dojeżdżać codziennie z Nowego Sącza do pracy w Krakowie. To było niewykonalne. I tak dalej, i tak dalej, nie chcę do tego nawet wracać – mówił Witold Kozłowski.

– Panie marszałku, te ponad 22 tysięcy złotych to już jest taka pensja, która pana satysfakcjonuje, na chwilę obecną? – dopytywała prowadząca rozmowę w radiu RDN. – Powiem tak – przy tych kosztach utrzymania to jest adekwatna kwota – stwierdził marszałek. I przypominał, że przewodniczący sejmiku, Jan Tadeusz Duda, z którego inicjatywy sejmik przyjął podwyżkę, uznał pensję w takiej wysokości za przyzwoite wynagrodzenia dla marszałka. – Chcę pani powiedzieć, że to jest praca często siedem dni w tygodniu od rana do nocy.

– Co jest najtrudniejsze w pana pracy? – spytała jeszcze dziennikarka. – Trzeba wstać o piątej rano i kłaść się o 11-12 w nocy – odparł marszałek.

Całą rozmowę z marszałkiem województwa małopolskiego Witoldem Kozłowskim (także na inne tematy) można prześledzić poniżej. Fragmenty dotyczące podwyżki wynagrodzenia to pierwsze minuty tej rozmowy…

„Wstyd, wstyd, wstyd” – skomentował na Facebooku przewodniczący Rady Miasta Krakowa Dominik Jaśkowiec. – „Pana nie było stać dojeżdżać codziennie do Krakowa z Nowego Sącza za 11 000 zł brutto, mnie kazał Pan dojeżdżać również codziennie z Krakowa do Nowego Sącza za 3 600 zł” – napisał radny Jaśkowiec. Przypomnijmy, że kiedy władze w Małopolsce objęło PiS, marszałek Kozłowski oddelegował zatrudnionego w Urzędzie Marszałkowskim Dominika Jaśkowca do pracy w delegaturze w Nowym Sączu (nie mógł go zwolnić, bo jest radnym). Ale oprócz prywatnej uszczypliwości przewodniczący opublikował także pierwszą stronę oświadczenia majątkowego Witolda Kozłowskiego – z wykazem oszczędności. Lokaty – 192,4 tys. zł, bieżące środki – 16,4 tys. zł, eurokonto – 41,3 tys. zł – takie są oficjalne informacje o oszczędnościach marszałka, dla którego 11 tys. zł pensji stawiało go w trudnej sytuacji finansowej.

(GS)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca