Poszukiwaniem 11-latki z Poronina żyła cała Polska. Dziewczyna została odnaleziona w jednym z mieszkań w Krakowie. Teraz okazuje się, że trzy miesiące przed jej ucieczką z domu miał ją skrzywdzić mężczyzna. Policja go zatrzymała, postawiono mu zarzuty – dopiero po ucieczce 11-latki z domu.
O nowych okolicznościach sprawy informuje Tygodnik Podhalański. „Dziewczynka w październiku ubiegłego roku została skrzywdzona przez 21-letniego mężczyznę z województwa małopolskiego. Od tego czasu trwało policyjne i prokuratorskie śledztwo, ale mężczyzna, który najpierw korespondował, a później spotkał się z 11-latką, cieszył się wolnością” – podaje Tygodnik Podhalański.
Okazuje się, że mężczyzna został zatrzymany przez policję w poniedziałek, 2 stycznia 2023 roku, a więc dzień po zniknięciu 11-latki i wtedy postawiono mu zarzuty. Tygodnik Podhalański zaznacza, że 21-latek „bezpośrednio” nie miał nic wspólnego z ucieczką dziewczyny. – Ten mężczyzna wszedł na jej psychikę, gdy zaczęłam mu pisać, że poniesie konsekwencje tego, co zrobił, jeszcze się mi odgrażał – powiedziała tygodniki matka dziewczyny.
(red)



