Senat odrzucił ustawą o podwyżkach dla najważniejszych osób w państwie. Po tym głosowaniu wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki ogłosił, że to oznacza koniec tej ustawy. Podwyżek więc nie będzie.
Decyzja Senatu nie oznaczała, że podwyżki dla władzy przepadną. Sejm mógł je ponownie uchwalić odrzucając uchwałę Senatu. Ale PiS zdecydowało, że ustawa o podwyżkach trafi do kosza. Taką decyzję przekazał wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Przy okazji wicemarszałek Terlecki oświadczył, że ustawa była podjęta z inicjatywy opozycji i to ona ponosi odpowiedzialność za całe zamieszanie.
Kiedy w ubiegłym tygodniu Sejm, także głosami opozycji uchwalił ustawę o wynagradzaniu najważniejszych osób w państwie w mediach społecznościowych wyborcy opozycji nie kryli swojej irytacji. Błąd miał naprawić Senat i w poniedziałek odrzucił ustawę o podwyżkach dla władzy. Ale ostatecznie o rezygnacji z tych podwyżek zdecydowała partia rządząca, która nie chciała już sama głosować za podwyżkami, które budziły takie kontrowersje.
Rezygnacja z ustawy o podwyżkach dla władzy oznacza też, że nie będzie pensji dla pierwszej damy. Agata Kornahauser-Duda miała otrzymywać co miesiąc blisko 18 tys. złotych. Nadal nie będzie mieć żadnej pensji.
(GEG)
Co mają posłowie z Krakowa? Sprawdziliśmy ich oświadczenia majątkowe

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.