Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 14 stycznia 2019
Czytanie ~3 min
Miasto · 14 stycznia 2019 · 3 min czytania

„Niezrozumiałe barbarzyństwo!” Krakowscy politycy mówią o „politycznym mordzie”

Autor: Łukasz

Krakowscy politycy nie przebierają w słowach. „Prowadzono przeciwko niemu wielką nagonkę polityczną”, „To morderstwo ma kontekst polityczny”, „Każdy musi zrobić swój polityczny rachunek sumienia” – to tylko niektóre zdania padające z ust politycznej elity po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska. Dziś w Krakowie odbywają się marsze oraz Msze święte za śp. Pawła Adamowicza.

Cała Polska jest pogrążona w żałobie. Podczas radosnego święta jakim miał być 27. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy doszło do niebywałej tragedii. W Gdańsku podczas światełka do nieba 27-letni Stefan W. zaatakował nożem prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Polityk został raniony w serce oraz przeponę. Gdańszczanie włączyli się w akcję oddawania krwi ciężko rannemu. Pomimo starań lekarzy Adamowicz zmarł dzisiaj w szpitalu.

Jest to pierwsze polityczne morderstwo prezydenta po 1989 roku. Jerzy Owsiak złożył rezygnację ze sprawowania funkcji prezesa fundacji. Cała Polska łączy się w bólu oraz składa kondolencje rodzinie zmarłego. W żałobie są pogrążeni krakowscy politycy, którzy udzielili nam komentarza w tej tragicznej sprawie.

To morderstwo ma kontekst polityczny  i to jest straszne. Zdarzyło się to  Polsce, w kraju, który był do niedawna przykładem tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka

– Wszyscy jesteśmy w szoku. To zabójstwo człowieka, który służył swojemu miastu, który zbudował nowoczesny Gdańsk. Miałem okazję osobiście z nim rozmawiać na wielu spotkaniach Platformy Obywatelskiej, stąd odczuwam osobiście wymiar tej tragedii. Prezydent Adamowicz został pozbawiony życia pełniąc służbę dla swojego miasta. To jeszcze bardziej ukazuje dramatyzm tej sytuacji, jej tragizm – stwierdza Jaśkowiec.

– Niezrozumiałe barbarzyństwo! To pokazuje, że niewinny człowiek ginie i był mordowany przez osobę, który wykrzykuje o jakiś osobistych kwestiach niezwiązanych z prezydentem Adamowiczem. Dzieje się to w kontekście tak fantastycznej imprezy jaką jest Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która działa charytatywnie. Coś takiego nigdy nie powinno mieć miejsca. Wszyscy źle się czujemy i jesteśmy z rodziną. Trzeba się dzisiaj pomodlić za prezydenta Adamowicza i uszanować wolę rodziny, by powstrzymać się od komentarzy politycznych. Każdy musi zrobić swój polityczny rachunek sumienia. Paweł, jako nasz dobry kolega, na pewno nie zasłużył na takie barbarzyństwo z ręki owładniętego manią zamachowca – komentuje poseł Ireneusz Raś.

https://www.facebook.com/Pawel.Adamowicz/photos/a.121964497837784/2367773993256812/?type=3&theater

– Jest to tak wstrząsające, że nie do opisania słowami. Pochylam głowę i w milczeniu odmawiam „Wieczne odpoczywanie”. Słowa nie są w stanie oddać emocji, które towarzyszą temu wydarzeniu. To morderstwo ma kontekst polityczny  i to jest straszne. Zdarzyło się to  Polsce, w kraju, który był do niedawna przykładem tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka. Tolerancję eksportowaliśmy do krajów Europy Wschodniej, a także po Arabskiej Wiośnie do krajów Północnej Afryki i Bliskiego Wschodu. Nagle w Polsce dochodzi do tak strasznego morderstwa – mówi Bogdan Klich, senator i były minister obrony narodowej.

Zabójstwo to było zmotywowane politycznie. Ten szaleniec krzyczał, że nienawidzi Platformy Obywatelskiej za to, że napadając na banki poszedł do więzienia. Zabierał ludziom pieniądze, które zarobili ciężką pracą i wydawał je na wycieczki

Stefanowi W. postawiono zarzut morderstwa. Podejrzany nie przyznaje się do winy. Po ataku na prezydenta krzyczał do mikrofonu, że był torturowany przez Platformę Obywatelską. Wcześniej mężczyzna spędził 5 lat w więzieniu za okradanie banków. Zdobyte pieniądze przeznaczał na zagraniczne wycieczki, taksówki oraz luksusowe dobra.

– Zabójstwo to było w jakimś stopniu zmotywowane politycznie. Ten szaleniec krzyczał, że nienawidzi Platformy Obywatelskiej za to, że napadając na banki poszedł do więzienia. Zabierał ludziom pieniądze, które zarobili ciężką pracą i wydawał je na wycieczki i luksusowe dobra. Nie umiał normalnie funkcjonować w społeczeństwie i nie chciał pracować. Znalazł sobie pretekst, którym wszystko sobie wytłumaczył. Ten pretekst zaczerpnął jednak z mowy nienawiści tak wszechobecnej wokół nas – podsumowuje Dominik Jaśkowiec, przewodniczący rady miasta.

Just.

Tak krakowianie żegnali Adamowicza:

Tysiące krakowian ze zniczami na Rynku Głównym. Odśpiewali hymn i pożegnali Adamowicza

Reklama