Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 19 sierpnia 2022
Czytanie ~2 min
Tematy kradzież na litość, okradł zakonnicę
Miasto · 19 sierpnia 2022 · 2 min czytania

Najpierw poprosił zakonnicę o pomoc, potem ukradł jej telefon

Autor: Grzegorz Górski

Młody mężczyzna okradł zakonnicę. Wziął ją na litość. Najpierw poprosił o pomoc i coś do jedzenia, potem zabrał zakonnicy telefon.

Do kradzieży doszło 17 sierpnia 2022 roku w Nowym Sączu. Do domu siostry zakonnej zapukał młody mężczyzna, który poprosił o pomoc materialną i coś do jedzenia. Mężczyzna tłumaczył się trudną sytuacją życiową. Opowiedział historię o wypadku, któremu uległ i że sam wychowuje trójkę dzieci. Siostra zakonna, chcąc pomóc, poszła do spiżarni po jedzenie. Po krótkiej chwili wróciła i przekazała żywność. Mężczyzna podziękował i wyszedł. Jakiś czas później, kobieta zauważyła, że zniknął jej telefon komórkowy, który wcześniej leżał na stole w pokoju. Zorientowała się wtedy, że mężczyzna, który prosił o pomoc, okradł ją. Postanowiła zgłosić kradzież policjantom.

Jadąc samochodem na jednej z ulic w Nowym Sączu, zauważyła oszusta, któremu wcześniej pomogła. Gdy zapytała go o kradzież telefonu, ten stanowczo zaprzeczył i zaczął odchodzić, wyrzucając telefon w zarośla. Sytuację tę zauważył jeden z mieszkańców Nowego Sącza oraz policjant, który był po służbie. Mężczyźni szybko dogonili uciekającego złodzieja i wspólnymi siłami obezwładnili go. Mężczyzna został zatrzymany i przekazany patrolowi Policji, który został wezwany na miejsce zdarzenia.

Złodziejem okazał się 32-letni sądeczanin. – Oczywiście wyszło na jaw, że historia, którą przedstawił kobiecie, nie polegała na prawdzie, a oszust wykorzystał „metodę na litość” – relacjonują policjanci. Po nocy w policyjnej celi 32-latek usłyszał zarzut kradzieży. Za ten czyn grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności, ale sąd może orzec wyższy wymiar kary z uwagi na to, że mężczyzna popełnił go w warunkach recydywy.

W związku z tą sytuacją Policja apeluje o szczególną ostrożność. Wyobraźnia oszustów nie zna granic, a wykorzystują oni najczęściej zaufanie i „dobre serce” ludzi. Oto treść tego apelu:
„Bardzo często do naszych drzwi pukają np. osoby zbierające pieniądze na cele charytatywne, kominiarze, osoby odczytujące stan liczników czy akwizytorzy, którzy chcą przedstawić swoją ofertę. Z uwagi na to, że trudno odróżnić oszustów od osób z dobrymi intencjami, najlepiej, nie wpuszczać do mieszkań nikogo obcego. Jeśli musimy już to zrobić, w żadnym wypadku nie powinniśmy otwierać drzwi odruchowo, bez zastanowienia.
Jeżeli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości, najlepiej zadzwonić do firmy/instytucji, którą pukająca do drzwi osoba reprezentuje, aby upewnić się, że faktycznie jej pracownik został wysłany pod nasz adres. Pamiętajmy, że jeśli już obce osoby znajdą się w naszym mieszkaniu, nie spuszczajmy ich z oczu, nie pokazujmy miejsc, w których trzymamy gotówkę, nie chwalmy się wartościowymi przedmiotami oraz zachowajmy wzmożoną czujność.
We wszystkich podejrzanych sytuacjach, należy niezwłocznie skontaktować się z Policją, dzwoniąc po numer alarmowy 112.”

(red)

Reklama