Jedni ją kochają, a inni nienawidzą. Potwierdziły się nasze wcześniejsze przypuszczenia i Małgorzata Wassermann została jedynką na liście Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do sejmu. Tuż za prawniczką znalazł się minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, a stawkę zamyka pełnomocnik rządu ds. infrastruktury sportowej Jacek Osuch. Czy kandydaci zagwarantują kolejne zwycięstwo partii rządzącej?
Małgorzata Wassermann ma być gwarancją wysokiego wyniku wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. W poprzednich wyborach otrzymała najlepszy wynik. W 2018 roku była oficjalną kandydatką Prawa i Sprawiedliwości na urząd prezydenta Krakowa w wyborach samorządowych, podczas których uzyskała 38,06 proc. głosów w drugiej turze, przegrywając z urzędującym obecnie Jackiem Majchrowskim
Drugie miejsce przypadło Andrzejowi Adamczykowi, obecnemu ministrowi infrastruktury. Stawkę zamyka Jacek Osuch, który jest pełnomocnikiem rządu ds. infrastruktury sportowej. Pochodzi z Olkusza, a studiował na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
Tuż za pierwsza trojką wystartuje posłanka Elżbieta Duda. Piąte miejsce przypadło wiceprzewodniczącemu krakowskiej rady miasta Michałowi Drewnickiemu. Z numerem sześć wystartuje natomiast Agnieszka Ścigaj, która w ubiegłym roku została nową pełnomocniczką rządu do spraw uchodźców. Przypomnijmy, że do Sejmu weszła z list Polskiego Stronnictwa Ludowego, a kiedyś była związana z Kukiz’15.
Siódme miejsce zajął przewodniczący miechowskiej rady powiatu Krzysztof Świerczek. Z ósmego miejsca wystartuje sekretarz gminy Pcim Dariusz Tylek.
Rusza kampania do Sejmu. To będą brutalne i nieprzewidywalne wybory (OPINIA)
Patrycja Bliska



