Pociąg do Zatora. Marszałek „dobija” własną spółkę

Od dziś Przewozy Regionalne uruchomiły majówkowo-wakacyjne połączenie z Krakowa przez Zator do Oświęcimia. Z jednej strony, to dobra wiadomość dla miłośników rozlicznych parków rozrywki zlokalizowanych w „zagłębiu karpia”, zaś z drugiej – fatalna dla wojewódzkiego przewoźnika, którego losy stają się coraz bardziej niepewne.

Spółka chwali się, że nowe  połączenie uruchamiane jest z myślą o „mieszkańcach Małopolski a także turystach, chcących odwiedzić miejsca atrakcyjne pod względem turystycznym i rozrywkowym oraz miejsca kultu religijnego usytuowane na trasie przejazdu pociągu”. Szkopuł w tym, ze pomysł nie jest nowy.

Miękki” marszałek

Jak czytamy w komunikacie Przewozów, Połączenie zostało uruchomione na wniosek marszałka Małopolski, jednak na długo przed wyborami samorządowymi taki plan miał poprzedni marszałek Jacek Krupa, który to zadanie zlecił kierowanym przez Grzegorza Stawowego Kolejom Małopolskim, toczącym z Przewozami Regionalnymi ostry konflikt o dominację na małopolskich trasach.

Ambitny plan pokrzyżowały wygrane przez PiS wybory do sejmiku wojewódzkiego i tym samym zmiana na stanowisku marszałka. Witold Kozłowski, pisowski nominat całkowicie odpuścił sobie temat (zapewne, by nie narażać się partyjnej „górze”, mającej mocno centralistyczne zapędy) i zamiast dbać o dobro samorządowej spółki, lekką ręką oddał potencjalnie rentowną trasę państwowemu molochowi, który – nota bene – kilkanaście lat temu sam zlikwidował kursy na tej (i wielu innych) trasie.

Co czeka KMŁ?

Decyzja marszałka Witolda Kozłowskiego naocznie pokazuje jego chłodny stosunek do samorządowej spółki. Można domniemywać, że pomimo stanowczego dementi „wojewódzkiego” ratusza, plotki o ewentualnej fuzji – czytaj wchłonięciu – KMŁ przez „Peerki” nie są wcale przesadzone.

Zwłaszcza, że wciąż niewyjaśniona pozostaje kwestia budowy zaplecza serwisowego dla Kolei Małopolskich., będącego jedną z osi konfliktu na linii KMŁ – PR. Przypomnijmy, jeszcze za rządów PO-PSL Koleje Małopolskie uzyskały zgodę na dzierżawę od PR gruntów pod inwestycję, jednak gdy w 2015 roku do władzy doszła „dobra zmiana”, wszelkie umowy przestały obowiązywać.

Co istotne, na budowę zaplecza urząd wojewódzki otrzymał dotację z Unii Europejskiej, która powinna być wykorzystana do 2020 roku. Zegar tyka, ale temat przycichł.

KRA

Najnowsze

Co w Krakowie