Podejściem do walki z koronawirusem chyba prześcignęliśmy już Szwecję

pixabay.com

Mieliśmy być drugą Japonią, nawet drugą Irlandią, a chyba stajemy się drugą Szwecją. Przynajmniej tak to wygląda, jeśli chodzi o działania rządu w zakresie zapobiegania epidemii koronawirusa. Można nawet zaryzykować tezę, że Szwecję już prześcignęliśmy.

Jeszcze kilka miesięcy temu nasz rząd chwalił się, że u nas nie było tak jak w Szwecji, że zdecydowano się na lockdown, by ratować każde życie, zwłaszcza to seniorów. A teraz wygląda na to, że idziemy tą samą drogą co skandynawski kraj, tyle że nikt o tym głośno nie mówi. I do tego przy znacznie większym natężeniu zakażeń niż wiosną.

Przesada? Po gwałtownym wzroście liczby nowych zakażeń koronawirusem minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział zredefiniowanie strategii walki z epidemię. Mocne stwierdzenie! Dwa dni po nim na wielkiej konferencji prasowej ten sam minister towarzyszył premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, który miał przedstawić nowe metody walki z koronawirusem. Jedynym zaprezentowanym rozwiązaniem były tylko godziny dla seniorów w sklepach. To już przerabialiśmy na początku epidemii, starsi się kompletnie do tego nie stosowali, bo oni – co chyba każdy wie – robią zakupy rano. Rano!!! A nie od godz. 10, kiedy to dla nich ruszą dwie godziny w sklepach.

Wszystko wskazuje na to, że puszczamy koronawirusa na pełny żywioł. Otwarte szkoły (w Zawierciu na koronawirusa zmarł 30-letni nauczyciel), coraz pełniejsze kościoły, szpitale pękające w szwach i pierwsi pacjenci umierający w karetce, bo nie doczekali się na wolne łóżko (tak stało się w Nysie). A rząd jak gdyby nie zauważał tego faktu i nadal boi się wprowadzić ograniczenia na Wszystkich Świętych. Zaś biskupi fotografują się bez maseczek, które zdjęli tylko na chwilę. Oczywiście w towarzystwie biskupa, który – jak się okazało kilka dni po wspólnej fotografii – ma koronawirusa.

Prześcignęliśmy Szwecję! Tam przynajmniej społeczeństwo karnie stosuje się do noszenia maseczek i zachowania dystansu społecznego. A my? Martwimy się, czy aby przypadkiem rząd nie zamknie nam cmentarzy na 1 listopada. Były żarty przy wyborach „seniorzy do urn”, teraz można będzie zachęcać hasłem „cmentarze czekają na ciebie”.

Grzegorz Skowron

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl

Zobacz także