Szybkie fakty

Kategoria Polityka
Data 25 lipca 2018
Czytanie ~3 min
Polityka · 25 lipca 2018 · 3 min czytania

Politycy jak kibole. A gdzie w tym wszystkim jest Kraków?!

Autor: Łukasz Aktualizacja: 25.07.2018 Lokalizacja: Kraków

Politycy Platformy, jesteście jak kibole, którzy zamiast wspierać swoją drużynę, przez pół meczu śpiewają, że ci z drugiej strony Błoń to kur*y. Żałosne to i smutne. I nie wmówicie mi, że Kraków pod rządami PiS będzie się gorzej rozwijał niż Kraków pod rządami PO – pisze nasz dziennikarz Łukasz Mordarski.

Kiedyś, bodaj na studiach, usłyszałem takie zdanie: każdy może popełniać błędy, ale trzeba z nich wyciągać wnioski. Jeśli popełniasz dokładnie ten sam błąd drugi raz, to znaczy, że jesteś idiotą.

Często myślę o tej sentencji, wszakże jest mądra, godna wykładowcy Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Niegodni są jednak (niczego?) politycy tak zwanej (nieco na wyrost) opozycji (choć to bardziej kulawa opozycja, która co chwilę udowadnia, że nic nie może, poza bezsensownym wyprowadzaniem ludzi na ulice) i oni niestety nie uczą się na własnych błędach.

Były kiedyś takie wybory, w których to Platforma przerżnęła aż miło. Bum, bum, bum – po Platformie. Przyczyny porażki? Banalne. Otóż politycy PO, zamiast na przedstawianiu własnego programu, skupili się na atakowaniu Prawa i Sprawiedliwości i wmawianiu ludziom, że PiS jest zły. Ciemny(?) lud tego nie kupił i wybrał partię Jarosława Kaczyńskiego.

Teraz przed nami wybory samorządowe. W Krakowie już ścierają się dwa obozy: PiS i antyPiS. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby oba te obozy przedstawiły swój program i pomysł na Kraków. Jedni mówią: my chcemy metra, drudzy nie. Jedni mówią: będziemy lać beton, a drudzy nie. Jedni mówią: wydamy miliony monet na seniorów, a drudzy nie. Wtedy wyborca sobie siada i wybiera.

Ale nie! Platforma Obywatelska to jednak stan umysłu.

Wchodzę sobie ostatnio na Facebooku i czytam: [pisownia oryginalna]

Radny Andrzej Hawranek: Tylko wspólne działanie daje sporą szansę na to że PiS nie „zdobędzie” Krakowa.

Szef małopolskiej PO, Aleksander Miszalski: Czemu idziemy razem do wyborów? Bo samorząd w przeciwieństwie do PiS jest dla nas ważny. Bo krakowianie nie życzą sobie rządów PIS.

To tylko dwa przykłady, bo kolejne powielają powyższe wypowiedzi.

Propozycje dla Krakowa? Kraków nie dla PiS. I tyle.

A ja na przykład w du**e mam, czy w Krakowie będzie rządził PiS, SRiS, MPO, NGO, Lady Pank czy CHWDP. Dla mnie ważny jest pomysł na to miasto, a nie, że jedni są gorsi od drugich.

Drodzy politycy Platformy (do których dołączyli ci z Nowoczesnej), ocknijcie się wreszcie, bo atakowanie PiS-u – co pokazały poprzednie wybory – nie zaprowadzi was do zwycięstwa. Przedstawcie program, pokażcie krakowianom, co dla was jest ważne i obiecajcie coś tam coś tam, zamiast walić w rywala.

Jesteście jak kibole, którzy zamiast wspierać swoją drużynę, przez pół meczu śpiewają, że ci z drugiej strony Błoń to kur*y. Niczym się od nich nie różnicie, tylko zamiast nazwy klubu sportowego pojawia się nazwa partii. Żałosne to i smutne, bo dzisiaj PiS nie ma się kogo bać. I nie wmówicie mi, że Kraków pod rządami PiS będzie się gorzej rozwijał niż Kraków pod rządami PO.

A zapomniałbym, przecież PO nie ma własnego kandydata, więc ubłagaliście innego, żeby zgodził się na wasze poparcie.

To rzućcież teraz jakimiś pomysłami na Kraków, zamiast obrzuć błotem kontrkandydata. Bo czasem lepiej mieć dziesięć pomysłów i zrealizować dwa (wtedy jest się dwa do przodu) niż nie mieć żadnego.

Łukasz Mordarski

Zdjęcie tytułowe: Pixabay

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

Zobacz także:

Cała Warszawa szydzi z krakowskiego polityka. Wytykają mu sknerstwo!

Reklama