Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 25 maja 2026
Czytanie ~2 min
Tematy aleksander miszalski, kraków, KRKnews
Miasto · 25 maja 2026 · 2 min czytania

Nieoficjalnie: Rada Miasta Krakowa nie została odwołana. Referendum nie przyniosło pełnego przełomu

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 25.05.2026 Lokalizacja: Kraków

Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy Krakowa zdecydowali o odwołaniu prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego, jednak referendum dotyczące Rady Miasta Krakowa zakończyło się innym wynikiem. Według nieoficjalnych danych napływających z komisji wyborczych rada nie została odwołana. Jak nieoficjalnie ustalił KRKnews, frekwencja w referendum wyniosła około 29,7 proc. Oznacza to, że próg wymagany do odwołania prezydenta miasta został  przekroczony, jednak zabrakło głosujących potrzebnych do skutecznego odwołania Rady Miasta Krakowa.

Choć większość głosujących opowiedziała się za odwołaniem radnych, kluczowe znaczenie miała frekwencja oraz liczba oddanych głosów. W przypadku Rady Miasta próg wymagany do skutecznego odwołania okazał się trudniejszy do osiągnięcia niż w przypadku referendum prezydenckiego.

Dwa różne wyniki jednego referendum

Niedzielne referendum w Krakowie od początku było określane jako jedno z najważniejszych wydarzeń politycznych w historii miasta po 1989 roku. Mieszkańcy odpowiadali na dwa pytania — dotyczące odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta Krakowa.

Według nieoficjalnych wyników:

  • referendum w sprawie prezydenta okazało się ważne i zakończyło się jego odwołaniem,
  • referendum dotyczące Rady Miasta nie doprowadziło do rozwiązania rady.

Ostateczne dane ma podać Państwowa Komisja Wyborcza po podliczeniu głosów ze wszystkich komisji.

Kluczowe były progi frekwencyjne

Referendum jest ważne, jeśli udział weźmie w nim co najmniej 3/5 liczby wyborców uczestniczących w wyborze odwoływanego organu — osobno dla prezydenta miasta i osobno dla Rady Miasta Krakowa.

W praktyce oznaczało to konieczność osiągnięcia:

  • około 27 proc. frekwencji w przypadku referendum dotyczącego prezydenta miasta,
  • około 30,6 proc. frekwencji w przypadku referendum dotyczącego Rady Miasta Krakowa.

Przeliczając to na liczbę głosujących, potrzebne było:

  • 158 555 osób w sprawie odwołania prezydenta,
  • 179 792 osoby w sprawie odwołania Rady Miasta Krakowa.

Jeśli próg frekwencyjny zostaje spełniony, o odwołaniu decyduje zwykła większość ważnie oddanych głosów — więcej odpowiedzi „TAK” niż „NIE”.

To właśnie różnica w wymaganych progach frekwencyjnych mogła przesądzić o dwóch różnych wynikach tego samego referendum. Wszystko wskazuje bowiem na to, że referendum prezydenckie przekroczyło wymagany próg, natomiast głosowanie dotyczące Rady Miasta mogło zatrzymać się tuż poniżej wymaganej frekwencji.

Możliwy polityczny pat

Jeśli oficjalne wyniki potwierdzą obecne dane, Kraków znajdzie się w nietypowej sytuacji politycznej. Miastem do czasu przedterminowych wyborów prezydenckich będzie zarządzał komisarz wyznaczony przez premiera, jednak sama Rada Miasta pozostanie w obecnym składzie.

To oznacza, że przyszły komisarz, a także nowo wybrany prezydent będzie musiał współpracować z radnymi wybranymi jeszcze w poprzednich wyborach samorządowych. Taki układ może prowadzić do napięć politycznych i sporów dotyczących najważniejszych decyzji dla miasta.

Oficjalne wyniki w poniedziałek

Na pełne i oficjalne potwierdzenie wyników trzeba jeszcze poczekać. Komunikat Państwowej Komisji Wyborczej ma zostać opublikowany po zakończeniu prac wszystkich komisji oraz zatwierdzeniu protokołów.

Już teraz jednak wszystko wskazuje na to, że Kraków czeka polityczne trzęsienie ziemi — ale tylko częściowe. Prezydent straci stanowisko, natomiast Rada Miasta zachowa mandat do dalszego sprawowania władzy.

Przypomnijmy, że według wyników exit poll Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, podanych po godz. 21 w niedzielę, frekwencja wyniosła 33,4 proc. To oznaczałoby odwołanie i prezydenta Aleksandra Miszalskiego, i Rady Miasta Krakowa.

Grzegorz Górski

Reklama