Wisła Kraków rozbiła na wyjeździe Motor Lublin 4-1, ale spotkanie do końca trzymało w napięciu.
To pierwsza wyjazdowa wygrana piłkarzy Radosława Sobolewskiego od blisko dwóch miesięcy. Zwycięstwo ma jednak wielką wagę, bo da chwilę wytchnienia całej ekipie.
Wisła już do przerwy prowadziła 2-0 po samobójczej bramce Arkadiusza Najemskiego oraz trafieniu Angela Rodado. Z kolei po przerwie goście otrzymali dwa rzuty karne. Oba za zagranie ręką, i oba wykorzystali. Motor zdołał odpowiedzieć tylko golem Najemskiego po rzucie rożnym.
Końcówka spotkania była jednak nerwowo, bo po rzucie karnym dla Wisły na boisku rozpętała się awantura. W jej wyniku trzech zawodników otrzymało czerwone kartki, w tym David Junca.
Dzięki wygranej Wisła wskoczyła na ósme miejsce w tabeli.



