Flaga ukraińska w środę ponownie zawisła, obok flagi polskiej, na kopcu Kościuszki w Krakowie. We wtorek symbol narodowy tego kraju zdjął poseł Konfederacji Grzegorz Braun, o czym sam poinformował w mediach społecznościowych. W odpowiedzi na ten akt, wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar, wraz z prezesem Komitetu Kopca Kościuszki prof. dr. hab. Piotrem Doboszem oraz konsulem generalnym Ukrainy w Krakowie Wiaczesławem Wojnarowskim, symbolicznie ponownie zawiesili ukraińską flagę na kopcu. Ten gest wywołał falę krytyki i hejtu, na którą wojewoda postanowił odpowiedzieć otwartym listem.
Poniżej prezentujemy pełną treść listu otwartego wojewody małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara:
Szanowni hejterzy, piewcy nienawiści, niewyżyci miłośnicy obrażania!
„Powiesic kleczara” – to jeden z komentarzy, które znalazłem pod wpisem w mediach społecznościowych o tym, że dziś wspólnie z prezesem Komitetu Kopca Kościuszki prof. dr. hab. Piotrem Doboszem oraz konsulem generalnym Ukrainy w Krakowie Wiaczesławem Wojnarowskim umieściliśmy na Kopcu Kościuszki ukraińską flagę.
Czy mnie to poruszyło? Czy poruszyły mnie te wszystkie komentarze? Ten hejt, który się wylał? Hejt, a może należałoby powiedzieć po prostu ściek?
Jestem odporny. Polityka to twarda gra. Ale są granice, których się nie przekracza. To granice przyzwoitości.
Mam przekonanie, że są tacy, którym to się podoba: „Powiesic kleczara”. Tacy, którzy chcieli takie nastroje wywołać. Tacy, którzy byli świadomi, że kto sieje wiatr, zbiera burzę…
Czy o to Panu chodziło, Panie Braun? „Powiesic kleczara”???
Są rzeczy, których Pan nie wyreżyseruje do swoich filmików. Są rzeczy, które mogą się wymknąć spod kontroli. Urządzić spektakl jest łatwo. Zwłaszcza jeśli koniecznie chce się grać w nim główną rolę. Wywołać zainteresowanie, wywołać poklask marnymi politycznymi harcami.
Ale miarą przyzwoitości jest znać granice.
Wolność słowa to nie dowolność. Wolność słowa to wolność wyrażania opinii, ale zgody na szerzenie mowy nienawiści nie ma. Mógłbym teraz wpisać się w „gadżetową” konwencję rzeczonego posła. Wystąpić z „gadżetem” będącym populistyczną odpowiedzią na jego spektakl. Z „gadżetem”, na którym nawet mógłbym zbierać podpisy. Wyobraźnia podsuwa propozycje…
Skupię się jednak na refleksji. Sprawa jest poważna.
Nie niszczy się symboli. A takim jest flaga na Kopcu Kościuszki.
Nie nakręca się spirali hejtu, które prowadzą do: „Powiesic kleczara” i tym podobnych stwierdzeń.
I nie przekracza się granic przyzwoitości.
Wojewoda małopolski
Krzysztof Jan Klęczar

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.