To ci politycy PiS z Krakowa i Małopolski mogą stracić ministerialne posady

Zbigniew Ziobro / fot. wikimedia

Przez kilka najbliższych dni głównym tematem będzie rekonstrukcja rządu. Nie ta zapowiadana od wielu tygodni, ale spowodowana wynikiem głosowania nad ustawą o ochronie zwierząt. W poniedziałek władze PiS mają zdecydować, co będzie dalej ze Zjednoczoną Prawicą. Na razie najważniejsi politycy partii rządzącej groźnie zapowiadają, że polecą głowy, czyli głosujący inaczej niż chciał prezes PiS, stracą posady w rządzie. W tym gronie jest kilku polityków z Krakowa i Małopolski.

Jeśli sprawdzą się te zapowiedzi, to w pierwszej kolejności dymisja czeka ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Wywodzący się z Krakowa lider Solidarnej Polski straciłby ogromne wpływy. A jego odwołanie oznaczałaby definitywny koniec obecnej koalicji rządowej. I nawet trudno sobie wyobrazić, że prezes PiS Jarosław Kaczyński miałby zdecydować się na taki krok.

Nie dymisją, ale brakiem nominacji na wicepremiera może skończyć się ostatnie głosowanie dla Jarosława Gowina. Lider Porozumienia wstrzymał się od głosu. A obecna wicepremier Jadwiga Emilewicz, poparła ustawę…

pjg.org.pl

Tak jak Jarosław Gowin zachował się wiceminister rozwoju ds. turystyki Andrzej Gut-Mostowy. I on straci stanowisko, jeśli prezes PiS tak zdecyduje.

Kolejny potencjalnie zagrożony wiceminister, tym razem od sportu, to Jacek Osuch. On wstrzymał się od głosu przy ostatecznym zatwierdzaniu ustawy o ochronie zwierząt.

(GEG)

Zobacz także