Szybkie fakty

Kategoria Drogi
Data 26 sierpnia 2026
Czytanie ~3 min
Tematy godzina ciszy na solnej, protest na solnej, tragdeia na solnej
Drogi · 26 sierpnia 2026 · 3 min czytania

Tragedia na Solnej. „Pieszy nie ma karoserii”. Mieszkańcy chcą zmian

Autor: Małgorzata Armada Aktualizacja: 26.08.2026 Lokalizacja: Kraków

„Chodzi o życie”, „Stop zabójcom drogowym”, „Pieszy nie ma karoserii” – z takimi hasłami mieszkańcy pojawili się we wtorek na Solnej, kilka dni po tragicznym wypadku, w którym zginęli rodzice ośmiomiesięcznego dziecka. Około 200 osób wzięło udział w „Godzinie Ciszy”, domagając się poprawy bezpieczeństwa w tym miejscu. W środę o tym, jak dodatkowo zabezpieczyć rejon Solnej i Nadwiślańskiej, wypowiedział się Stanisław Kracik, pełniący funkcję prezydenta Krakowa.

Wypadek na Solnej

Do tragedii doszło w sobotę, 22 sierpnia przed godz. 18 w rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Nadwiślańskiej w Krakowie. 26-letni kierowca Volkswagena stracił panowanie nad samochodem i zjechał na chodnik, na którym znajdowała się rodzina z ośmiomiesięcznym dzieckiem.

Samochód potrącił 32-letnią kobietę i 32-letniego mężczyznę oraz ich dziecko. Oboje rodzice zmarli w szpitalu. Niemowlę w ciężkim stanie trafiło pod opiekę lekarzy. W kolejnych dniach prokuratura informowała, że stan dziecka jest stabilny.

Kierowca został zatrzymany i usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Według wstępnych ustaleń śledczych jechał z prędkością niedostosowaną do warunków panujących na drodze. Prokuratura wskazywała również na znaczne przekroczenie dozwolonej prędkości. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Nowe fakty w sprawie śmiertelnego wypadku w Krakowie. Kierowca wini nierówną nawierzchnię

Godzina Ciszy na Podgórzu

We wtorek, 25 sierpnia 2026 roku, w rejonie ulic Solnej i Nadwiślańskiej odbyła się „Godzina Ciszy”. W zgromadzeniu uczestniczyło około 200 osób. Na czas wydarzenia ulica została zamknięta dla ruchu. Wśród uczestników pojawili się także kandydaci na prezydenta Krakowa – Łukasz Gibała i Aleksandra Owca.

Nie zabrakło transparentów przygotowanych przez organizatorów, czyli Akcję dla Krakowa, na których pojawiły się m.in. hasła: „Chodzi o życie”, „Stop zabójcom drogowym”, „Nie chcemy bać się chodzić po chodnikach”, „Wszyscy tak jeżdżą, dopóki ktoś nie zginie”, „Nie chcemy bać się spacerować z dziećmi” oraz „Pieszy nie ma karoserii”.

Spotkanie miało przede wszystkim upamiętnić rodzinę, która ucierpiała w sobotnim wypadku. Mieszkańcy Krakowa uczcili ofiary symboliczną minutą ciszy, ale wybrzmiały również apele o poprawę bezpieczeństwa na krakowskich ulicach.

Maciej Fijak z Akcji dla Krakowa mówił o postulatach przygotowanych przez organizatorów. Wśród nich znalazło się m.in. wprowadzenie do kodeksu karnego pojęcia „zabójstwa drogowego” oraz ambitniejsze wdrażanie organizacji ruchu mających poprawić bezpieczeństwo. – Chcemy zachęcić tych wszystkich, którzy podejmują decyzję, żeby byli trochę odważniejsi, żebyśmy po prostu czuli się bezpiecznie – mówił Fijak.

Organizatorzy zapowiedzieli także dalsze działania. Po zgromadzeniu mieszkańcy mieli spotkać się, by rozmawiać o kolejnych krokach i stworzeniu społeczności, która będzie naciskać na władze w sprawie bezpieczeństwa na ulicach.

Mocno wybrzmiały również słowa Konrada Kordasa, mieszkańca miasta, który od kilku lat zwracał uwagę na problemy związane z bezpieczeństwem w tym rejonie. Jak mówił, jeszcze w grudniu 2024 roku mieszkańcy składali petycję w tej sprawie podczas posiedzenia Rady Dzielnicy. Podkreślił także, że mieszkańcy i instytucje wielokrotnie sygnalizowali problemy, ale podejmowane działania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. – Działajcie. Policjo, prokuraturo, rado dzielnicy, Rado Miasta, współpracujcie, bo tutaj zawiodła współpraca między tymi instytucjami – apelował.

Co zamierza miasto?

O możliwych zmianach w rejonie Solnej i Nadwiślańskiej mówił w środę Stanisław Kracik, pełniący funkcję prezydenta Krakowa. Poinformował, że rozważane są dwa rozwiązania mające dodatkowo zabezpieczyć chodnik – montaż bariery ochronnej albo progu zwalniającego. Sam Kracik za lepsze rozwiązanie uważa tę pierwszą opcję.

Stanisław Kracik o zmianach po wypadku na Solnej: raczej bariera ochronna niż próg, na pewno nie fotoradar

Jednocześnie nie ma zgody na kolejny postulat, który pojawił się po tragedii – montaż fotoradaru w miejscu wypadku. Miasto wystąpiło o zgodę na montaż dziesięciu takich urządzeń w Krakowie. Inspekcja Transportu Drogowego miała zgodzić się na pięć, Jednak na razie nie ma w tej sprawie oficjalnego potwierdzenia. Niemniej jednak, jeśli zgoda zostanie wydana, fotoradary mają trafić w inne miejsca, gdzie ruch jest większy i częściej dochodzi do przekraczania dozwolonej prędkości.

Reklama