W ciągu miesiąca projekt ustawy metropolitalnej dla Krakowa może trafić do Senatu. To senatorowie Koalicji Obywatelskiej będą inicjować proces legislacyjny w tej sprawie, potem ustawę będzie musiał uchwalić Sejm. Jeśli to zrobi, przepisy regulujące współpracę Krakowa i okolicznych gmin mogłyby wejść w życie z początkiem 2023 roku.
W czwartek, 27 maja 2021 roku, na posiedzeniu wyjazdowym w Krakowie obradował parlamentarny zespół ds. związków metropolitalnych. To podczas tego posiedzenia został przedstawiony projekt ustawy metropolitalnej dla Krakowa i harmonogram dalszych prac nad tym projektem. Pierwotną wersję posłowie i samorządowcy Koalicji Obywatelskiej przedstawili jesienią tego roku. Potem projekt trafił do podkrakowskich samorządów. Teraz zgłoszone uwagi zostaną przeanalizowane. – Myślę, że w ciągu miesiąca gotowy będzie finalny projekt ustawy, który przekażemy do Senatu – zapewnia poseł Aleksander Miszalski. W Senacie ma go „pilotować” senator Bogdan Klich.
Jak mówił poseł Miszalski podczas posiedzenia zespołu parlamentarnego, główne cele ustawy metropolitalnej dla Krakowa to rozwiązywanie problemów w zakresie zagospodarowania przestrzennego, integracja transportu zbiorowego, wspólna polityka inwestycyjna, realizacja wspólnych projektów. – Obecnie ta współpraca jest, ale związek umocowany ustawowo dawałby większe szanse – przekonywał poseł Miszalski. Ważny cel nowych regulacji to także ochrona środowiska, choćby w zakresie poprawy powietrza – likwidacji starych pieców węglowych czy ochrony przed powodzią.
Nowa ustawa dawałaby dodatkowe 300 mln złotych na funkcjonowanie związku metropolitalnego. To kwota równa 5-procentowemu udziałowi z podatku PIT. Według Dominika Jaśkowca, przewodniczącego Rady Miasta Krakowa, należałoby się zastanowić nad zwiększeniem udziału w podatku PIT dla związku metropolitalnego nawet do 10 proc. To dawałoby na wspólne projekty i inwestycje Krakowa i gmin ościennych nawet 600 mln zł rocznie.
Prezydent Jacek Majchrowski zwracał uwagę, że Kraków już zrobił krok do przodu, jeszcze bez ustawy metropolitalnej. Od sześciu lat działa stowarzyszenie Metropolia Krakowska, utworzone przez Kraków i 14 ościennych gmin. W ramach tego stowarzyszenia samorządy współpracują m.in. w zakresie walki ze smogiem czy zintegrowanych inwestycji terytorialnych.
– Wójtowie i burmistrzowie czują się dobrze w tym gronie – zapewniał wiceprezydent Jerzy Muzyk wyrażając obawy, by nowe regulacje zbytnio nie usztywnili relacji Krakowa i sąsiadujących gmin. – Podkreślamy samodzielność gmin ościennych. Współpraca odbywa się przy pełnym partnerstwie. Tak długo negocjujemy i uzgadniamy, by było jednolite stanowisko. Głosowanie musi być jednomyślne – podkreślał wiceprezydent.
Ustawa metropolitalna nie jest projektem konkurencyjnym dla stowarzyszenia. To uzupełnienie tego, co już jest, dające nowe pola współpracy i umożliwiające efektywniejsze działania – uspokajał Dominik Jaśkowiec.
Harmonogram dalszych prac nad ustawą metropolitalną dla Krakowa zakłada złożenie projektu do Senatu, konsultacje w Senacie, przyjęcie ustawy przez senatorów i skierowanie jej do Sejmu, a w końcu uchwalenie przez posłów. To ostatnie nie jest takie oczywiste, bowiem na uchwalenie od dawna czekają w sejmowej zamrażarce projekty metropolitalne dla Łodzi i Trójmiasta. O ustawę metropolitalną zabiegają też Wrocław i Poznań. Jak na razie ma ją jedynie Górny Śląsk. Właśnie mijają trzy lata działania Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej, co pozwala na ocenę efektywności i skuteczności takiej formy współpracy. Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej zapewniał posłów z zespołu parlamentarnego, że związek metropolitalny sprawdza się w praktyce.
(red)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.