Wiceprezydent Jerzy Muzyk: „Makiety Nowego Miasta nie chowamy do szafy”

– Makieta Nowego Miasta pozostanie jako element pracy wydziału planowania przestrzennego. Wnioski i uzgodnienia z prac nad planem Nowego Miasta pomogą m.in. przy aktualizacji innych programów np. Kraków2030 – powiedział wiceprezydent Krakowa Jerzy Muzyk. Dodał, że w jego ocenie „Kraków, przez brak Nowego Miasta, może tracić”. –  Nowe miasto miało chronić inne tereny Krakowa przed zagęszczaniem – mówił Jerzy Muzyk.

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej wiceprezydent Krakowa odniósł się do wczorajszego głosowania nad uchwaleniem planu „Nowego Miasta”, które miało powstać na terenie Rybitw i Płaszowa. Radni Krakowa już w pierwszym czytaniu odrzucili plan zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru.

Zdaniem Jerzego Muzyka teren Rybitw i Płaszowa był  optymalnym miejscem do stworzenia tego typu projektów. – Nie ma w Krakowie lepszej lokalizacji – podkreślił wiceprezydent. Jego zdaniem pomysł, aby „przenieść” Nowe Miasto do podkrakowskich gmin to mrzonka.

Jerzy Muzyk odniósł się również do zarzutów braku konsultacji z przedsiębiorcami i mieszkańcami. – Jako urząd byliśmy związani ustawą, która nie zakłada przeprowadzenia konsultacji. Chciałbym podkreślić, że część przedsiębiorców była zwolennikiem Nowego Miasta. Żałuję, że nie udało się przebić do opinii publicznej głosów mieszkańców, którzy liczyli, że ten teren zmieni się. Mieszkańcy w spotkaniach ze mną mówili, że widzą szansę na zmianę tego terenu. Niestety, ich głos nie przeważył i radni podjęli taką decyzję – powiedział wiceprezydent.  

Jerzy Muzyk na pytanie, czy nieprzyjęcie planu, to jest jego osobista porażka, powiedział, że tak. – Ta porażka boli mnie  nie z powodów ambicjonalnych, ale odbieram to jaka porażkę całej idei – stwierdził.

Zdaniem wiceprezydenta trudno będzie wrócić do tego projektu w dającej się określić przyszłości. –  Apelowałem do radnych, aby nie odrzucać projektu. Byliśmy otwarci na rozmowę, pojawiły się pomysły, aby wprowadzić jakieś korekty do planu np. w przypadku zakładów kolejowych Bieżanów – mówił Jerzy Muzyk. 

Wiceprezydent Krakowa Jerzy Muzyk podczas prezentacji Nowego Miasta , fot. krakow.pl

Przed wczorajszym głosowaniem, wiceprezydent Muzyk  zwróciłsię do radnych, by nie odrzucali planu, a dali trzy miesiące na wprowadzenie poprawek. Radni nie posłuchali i w głosowaniu projekt planu zagospodarowania dla Rybitw i Płaszowa przepadł. Przeciwko zagłosowali radni PiS i Platformy- KO – 25 głosów, 15-tu było za przyjęciem, a 1 osoba wstrzymała się od głosu.

Wiceprezydent na dzisiejszej  konferencji przedstawił konsekwencje odrzucenia planu.  To min. problemy z zyskaniem środków z funduszy europejskich. –  Gdyby Kraków miał ten plan w tym lub innym kształcie, byliśmy  partnerem do rozmów w sprawie środków europejskich. Bez tego planu Kraków nie ma punktu startowego. Zwyciężą ci, którzy mają ambitne projekty – zaznaczył.

Jak dodał, radni będą musieli teraz  odpowiedzieć mieszkańcom i przedsiębiorcom co dalej z terenem Rybitw i Płaszowa. Miasto nie rezygnuje jednak z poprawy dostępności i jakości życia na  tym obszarze. – Brak  Nowego Miasta nie oznacza marazmu inwestycyjnego na jego terenie. Teraz musimy się skupić na bieżących inwestycjach np. komunikacyjnych czy melioracyjnych – powiedział Jerzy Muzyk. Jako przykład wskazał planowany remont  ulicy Półłanki, który przez prace nad projektem Nowego Miasta został wstrzymany.

– To była ogromna szansa dla mieszkańców Krakowa. Na bazie tego kapitału, który teraz mamy jako miasto, czyli np. turystyki, możemy się w przyszłości przestać rozwijać. Kraków musi uciekać do przodu. Jest jedynym poza Warszawą miastem, w którym przybywa mieszkańców, nie ze względów na demografię, ale dlatego, że tu się dobrze żyje. Ale to w przyszłości może nie wystarczyć. Makiety Nowego Miasta nie chowamy – zakończył Jerzy Muzyk. 

Nie będzie „Nowego Miasta” na terenie Płaszowa i Rybitw

(Jarek Strzeboński)

4 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie